USA grożą Europie. "Wrócimy do eskalacji". Postawiły warunek UE

Napięcie na linii Unia Europejska-Stany Zjednoczone rośnie. Padły stanowcze deklaracje dotyczące możliwej eskalacji wojny handlowej.
Sekretarz handlu USA Howard Lutnick bierze udział w sesji podczas 56. dorocznego spotkania Światowego Forum Ekonomicznego (WEF) w Davos.
Fot. REUTERS/Denis Balibouse

Stany Zjednoczone grożą Europie. Sekretarz handlu USA Howard Lutnick podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos powiedział, że jeśli Europa "zrealizuje groźbę działań odwetowych w postaci ceł, Stany Zjednoczone odpowiedzą eskalacją taryf na zasadzie odwetu". Dodał, że "zakończy się to bardzo pozytywną rozmową między Donaldem Trumpem a Ursulą von der Leyen, podobnie jak miało to miejsce ostatnio". Jednocześnie zaznaczył, że mimo możliwego konfliktu "Stany Zjednoczone i Unia Europejska są wspaniałymi sojusznikami".

USA grożą Europie. UE nie odpuszcza

- To nie zmienia jednak fundamentalnych zasad. Stany Zjednoczone wiedzą, kim są nasi sojusznicy, i jeśli mamy się kłócić, niech tak będzie. Ale wiemy, jak się to skończy. Zakończy się w rozsądny sposób - uspokajał Howard Lutnick, cytowany przez Reuters. Przypomniał, że podobne groźby padły już wcześniej, gdy Donald Trump po raz pierwszy nałożył cła na towary z Unii Europejskiej w zeszłym roku, jednak obie strony ostatecznie zgodziły się na zawarcie umowy handlowej. Emocje po stronie europejskiej rosną także w związku z amerykańskimi groźbami przejęcia Grenlandii. Donald Trump otwarcie zapowiedział nałożenie dodatkowych ceł na towary importowane do USA z krajów NATO sprzeciwiających się jego planom przejęcia arktycznej wyspy. 

Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas mówiła w Parlamencie Europejskim, że groźby ceł nie zmuszą Danii do oddania Grenlandii. - Mogą doprowadzić jedynie do zubożenia Europy i Stanów Zjednoczonych oraz do osłabienia naszego wspólnego dobrobytu. Nie jesteśmy zainteresowani wszczynaniem konfliktu, ale będziemy bronić naszego stanowiska. Musimy zareagować ze spokojem, stanowczo i w sposób zjednoczony - podkreślała. Dodała, że Grenlandia należy do jej mieszkańców. - Żadne groźby ani cła tego nie zmienią. Suwerenność nie podlega negocjacjom - zapewniała. 

Zobacz wideo Bitwa o Grenlandię [CTB od. 80]

Co może zrobić Unia Europejska?

Media informują, że Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na amerykańskie groźby. Pewne jest już wstrzymanie ratyfikacji umowy celnej UE-USA, podpisanej w połowie ubiegłego roku, która pomogła zażegnać wojnę handlową. W jej ramach UE zniosła cła na towary przemysłowe importowane ze Stanów Zjednoczonych, natomiast unijne produkty w większości zostały objęte 15-procentową stawką. Na tym reakcja Wspólnoty może się jednak nie zakończyć.

UE ma rozważać sięgnięcie po tzw. opcję atomową, czyli uderzenie w amerykańskie inwestycje, usługi i firmy, w tym gigantów cyfrowych. Rozważana jest także łagodniejsza odpowiedź, która polega na nałożeniu dodatkowych ceł na produkty z USA. Wspólnota ma gotową listę o wartość 93 miliardów euro od ubiegłego roku. 

Czytaj więcej: "'Bazooka handlowa' na Trumpa? Unia będzie ostrożna. 'To raczej bomba atomowa albo granat odłamkowy'".

Więcej o: