Szał zakupów po wystąpieniu Emmanuela Macrona w Davos. Aż zablokowali stronę

Podczas Forum Ekonomicznego w Davos w Szwajcarii Emmanuel Macron chodził w okularach przeciwsłonecznych nazywanych awiatorkami. Wygłosił w nich nawet przemówienie. Teraz okazuje się, że sprzedaż tego modelu wystrzeliła.
Emmanuel Macron
Fot. REUTERS/Denis Balibouse

We Francji furorę robią okulary przeciwsłoneczne noszone przez Emmanuela Macrona podczas forum w Davos. Awiatory, które zasłaniają problemy z okiem francuskiego prezydenta, stały się w ciągu kilku dni bestsellerem. Producent okularów odnotował rekordowy wzrost notowań giełdowych.

Okulary Macrona biją rekordy popularności

Pałac Elizejski nie ujawnił nazwy producenta, jednak media szybko ustaliły, że chodzi o francuską markę Henri Jullien, przejętą niedawno przez włoski koncern IVision Tech. Po wystąpieniu Emmanuela Macrona w Davos akcje spółki wzrosły o ponad 50 procent. Jednocześnie strona internetowa producenta zanotowała miliony odsłon, co doprowadziło do przeciążania serwerów i jej zablokowania.

Zobacz wideo Europejscy przywódcy muszą udawać zachwyt wobec Trumpa

Uruchomiono więc uproszczoną stronę, na której dostępny jest wyłącznie model noszony przez francuskiego prezydenta. Cena wynosi 650 euro, czyli ponad dwa i pół tysiąca złotych.

Oko prezydenta Francji w centrum uwagi

Emmanuel Macron nosi okulary już od kilku dni. W ubiegłym tygodniu pojawił się publicznie z zakrwawionym okiem, przepraszając za nieestetyczny wygląd i zapewniając, że nie dolega mu nic poważnego.

Na wygląd francuskiego prezydenta w Davos zwrócił uwagę sam Donald Trump: - Piękne okulary. Zdjęcia Emmanuela Macrona w awiatorach szybko obiegły internet i - zdaniem części obserwatorów - stały się nawet symbolem sprzeciwu Paryża wobec Waszyngtonu. Macron bowiem w czasie przemówienia zapowiedział, że jego kraj wzmocni swoją obecność wojskową na Grenlandii. - Pierwsza grupa francuskich wojskowych jest już na miejscu i zostanie wzmocniona w najbliższych dniach środkami lądowymi, powietrznymi i morskimi - oświadczył.

Prezydent Francji podkreślił, że Europa powinna być nieustępliwa w obronie swojej integralności terytorialnej i coraz bardziej niezależna, jednocześnie unikając eskalacji napięć. Skrytykował - choć nie wprost - działania Stanów Zjednoczonych. - Narasta retoryka, która sieje wątpliwości, również wśród naszych sojuszników. U niektórych pojawia się nowy kolonializm - stwierdził. Zapowiedział również zwiększenie budżetu obronnego o 36 miliardów euro do 2030 roku, tak by Francja była przygotowana na konflikt o dużej intensywności za trzy lub cztery lata.

Więcej o: