Desperackie ruchy JSW. Obcięto pensje zarządu. Widmo bankructwa. "To ostateczność"

Niższe wynagrodzenia dla zarządu i zwolnienie ze składek. Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW) desperacko poszukuje oszczędności. Wkrótce może utracić płynność.
JSW (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

Członkowie zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej będą wnioskować o obniżenie swoich wynagrodzeń - poinformował wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona. Spółka desperacko szuka oszczędności. 

Obniżka wynagrodzeń Dla zarządu i rady nadzorczej

"Ze względu na trudną sytuację finansową JSW członkowie zarządu spółki zawnioskują o obniżenie swoich wynagrodzeń, tak, aby były dostosowane do aktualnych realiów finansowych spółki" - napisał Grzegorz Wrona w serwisie X. Poinformował, że decyzja zapadła jednogłośnie, mimo że zarząd działa obecnie w czteroosobowym, a nie sześcioosobowym składzie. Spółka podała w komunikacie, że to "wyraz odpowiedzialności i solidarności kierownictwa z pracownikami oraz jest elementem szerszych działań zmierzających do stabilizacji sytuacji finansowej JSW". Nie zdradzono jednak, jak duża będzie ta obniżka.

Dodatkowo Ministerstwo Aktywów Państwowych, jako większościowy akcjonariusz JSW, zamierza wystąpić o zwołanie walnego zgromadzenia, aby podjąć uchwałę o obniżeniu wynagrodzeń członków rady nadzorczej - zapowiedział wiceminister. W pomoc spółce zaangażował się także Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS), który zgodził się na rozłożenie na raty części należności z tytułu składek.

"Zgoda ZUS obejmuje: 70 proc. należnych składek za listopad 2025 r., 50 proc. należnych składek za grudzień 2025 r. oraz kolejne okresy do czerwca 2026 r. Szacowana miesięczna kwota składek należnych ZUS wynosi około 100 mln zł, co oznacza istotne obciążenie dla bieżących przepływów finansowych spółki" - wyliczono w komunikacie. 

Zobacz wideo Dominika Lasota: Wzięcie się za zieloną transformację oznacza szczerą rozmowę z górnikami i górniczkami

MAP chce pomóc JSW. Problemy są potężne

Ministerstwo Aktywów Państwowych od miesięcy pracuje nad planem naprawczym dla JSW. Kluczowe znaczenie dla przyszłości spółki ma referendum zaplanowane na czwartek (12 lutego). Pracownicy zdecydują w nim o przyjęciu porozumienia przewidującego zawieszenie części świadczeń pracowniczych. Według resortu pozytywny wynik referendum i podpisanie porozumienia otworzą drogę do zapewnienia spółce finansowania, dalszego funkcjonowania oraz ochrony miejsc pracy. Zakładowa "Solidarność" oceniła, że będzie to "najtrudniejsza decyzja w prawie 33-letniej historii JSW".

JSW znalazła się bowiem w bardzo słabej sytuacji finansowej. Skonsolidowane szacunkowe wyniki finansowe grupy kapitałowej Jastrzębskiej Spółki Węglowej za trzeci kwartał 2025 r. to 523,8 mln zł straty brutto ze sprzedaży i 793,7 mln zł straty netto. Gra toczy się tak naprawdę o być albo nie być spółki. Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych w rozmowie z Polsat News przyznał, że "płynność spółki tak naprawdę kończy się w styczniu, w lutym". - Zostało parę tygodni na negocjacje. Bankructwo to jest ostateczny scenariusz - zapewniał. 

"Kierownictwo Ministerstwa Aktywów Państwowych od wielu miesięcy konsekwentnie podejmuje działania zmierzające do wypracowania optymalnego planu naprawczego dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej, która znajduje się w bardzo trudnej sytuacji finansowej" - przekazał JSW. "Wraz z upływem czasu trwająca dekoniunktura na rynku, a tym samym pogarszająca się sytuacja finansowa spółki, ograniczają dostępność instrumentów finansowych możliwych do wykorzystania w celu jej ratowania" - dodano. JSW rozważa m.in. pozyskanie środków ze sprzedaży aktywów - udziałów i akcji w spółkach zależnych oraz innych niekluczowych aktywów JSW.

Przeczytaj też: Czechy wyprzedziły nas o 23 lata? "Ich gospodarka będzie bardziej konkurencyjna".

Więcej o: