Nowy Rok to najważniejsze święto chińskiego kalendarza. Tradycja nakazuje, aby ten czas spędzać z rodziną. Dlatego w Chinach, gdzie wiele osób pracuje z dala od miejsca narodzin, okres ten to czas urlopów i powrotów w rodzinne strony.
Associated Press opisuje sytuację jednego z pracowników budowlanych, który pojedzie z Pekinu do oddalonego o ok. 2000 km Chengdu, stolicy prowincji Syczuan. Jego podróż pociągiem potrwa ponad 30 godzin. Pracownik ten pojedzie do swojej rodziny - podobnie jak setki milionów innych osób. Masowa migracja sprawi, że zatłoczone będą pociągi, stacje kolejowe, lotniska i ulice. Ogromna migracja będzie się odbywać nie tylko w samych Chinach - wielu pracowników wyjedzie też za granicę w swoje rodzinne strony. Najchętniej odwiedzane kierunki to Rosja, Australia, Tajlandia i Korea Południowa - podaje Agencja Reutera, która powołuje się na dane biur podróży.
Chińczycy z okazji nowego roku mają 9 dni wolnego. Władze szacują, że w trakcie 40 dni zaliczanych do okresu świątecznego obywatele odbędą ponad 9,5 mld podróży. To największa czasowa migracja w dziejach świata i jest o 500 mln większa niż rok wcześniej. 95 mln podróży odbędzie się samolotami, a ok. 540 mln pociągami (pozostałe to podróże m.in. samochodami).
Początek chińskiego Nowego Roku wypada w tym roku we wtorek 17 lutego. Tego dnia zakończy się Rok Drewnianego Węża, a zacznie się Rok Ognistego Konia.
Chiński Nowy Rok oznacza też zmiany gospodarcze w kraju. - Chiny wchodzą w nową fazę rozwoju, w której priorytetem stają się zaawansowane technologie oraz bezpieczeństwo. Coraz wyraźniej podejmują bezpośrednią konkurencję z Zachodem. Już oficjalnie celem Pekinu jest oferowanie produktów tańszych, ale na porównywalnym, a niekiedy wyższym poziomie technologicznym w stosunku do Europy i Stanów Zjednoczonych - komentuje w rozmowie z "Pulsem Biznesu" dr Jakub Jakóbowski, ekspert ds. Chin i wicedyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW).
Dziennik dodaje, że na początku marca odbędą się coroczne obrady Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych (OZPL) (czyli chińskiego parlamentu) oraz Ludowej Politycznej Konferencji Konsultatywnej Chin (organu doradczego rządu). Wtedy ma zostać przyjęty 15. plan pięcioletni na lata 2026-2030, który na wielu płaszczyznach mówi przede wszystkim o samowystarczalności, zwłaszcza w sektorze technologii.
- W Państwie Środka zachodzi dziś fundamentalna zmiana - Chińczycy zamykają się na świat i odchodzą od paradygmatu wzrostu za wszelką cenę. Nowym motorem rozwoju gospodarczego mają stać się zaawansowany przemysł, technologie oraz ich eksport. Dążenie do samowystarczalności ma zwiększyć odporność krajowej gospodarki na zewnętrzne wstrząsy, szczególnie wynikające z presji Zachodu - podkreśla ekspert OSW.
Fundamentem nowego kierunku rozwoju ma pozostać koncepcja podwójnej cyrkulacji - wewnętrznej i zewnętrznej. Priorytetem ma być wzmacnianie i zaspokajanie krajowego popytu oraz uniezależnianie od reszty świata i współpracy z zagranicą. - Oddzielenie Chin od gospodarki światowej nie będzie całkowite, jak miało to miejsce za rządów Mao Zedonga. Komunistyczna Partia Chin (KPCh) dąży jednak do większej niezależności w kluczowych obszarach, takich jak technologie, popyt wewnętrzny i energia. Jednocześnie Pekin stara się, aby inne państwa pozostały zależne od krajowej technologii i surowców, co utrudniałoby ich rozwój bez udziału Chin. Może to stanowić silne narzędzie nacisku politycznego, co już obserwowaliśmy m.in. przy restrykcjach dotyczących metali ziem rzadkich - wyjaśnił Jakub Jakóbowski.