Polska gospodarką dwóch prędkości? Przykryty duży problem. "Tego doświadczają firmy"

Gospodarka dwóch prędkości? Tak określono Polskę w raporcie firmy Coface. Z jednej strony w zeszłym roku mieliśmy wysoki wzrost gospodarczy, a z drugiej rekordową liczbę niewypłacalności wśród firm.
Niewypłacalność polskich firm rośnie
Fot. Marcin Stępień / Agencja Wyborcza.pl // Coface (materiały prasowe)

Miniony rok w polskiej gospodarce przyniósł wiele sprzeczności. Patrząc na dane dotyczące wzrostu gospodarczego można otwierać szampana - PKB poszedł w górę o 3,6 proc. i był jednym z najwyższych w Unii Europejskiej. Dobry wynik nieco przykrywa realne problemy polskich przedsiębiorców. Firmy mierzyły się bowiem z problemami finansowymi. Jak podaje w raporcie firma Coface, aż 6 566 ogłosiło niewypłacalność. To liczba o 17,8 proc. wyższa niż w roku 2024.

Gospodarka dwóch prędkości. Co się dzieje w Polsce?

Trudności dla polskiej gospodarki wynikały przede wszystkim z uwarunkowań zewnętrznych. Eskalacja wojny handlowej mocno wpłynęła na nasz eksport. Do tego sprawiła, że chińscy eksporterzy, którzy napotkali wysokie cła na rynku amerykańskim, przekierowali znaczną część swojej nadprodukcji do krajów Unii Europejskiej, wywierając tym samym silną presję konkurencyjną na europejskich producentów. W tle są też Niemcy z problemami gospodarczymi. A z racji, że nasza gospodarka jest od nich silnie uzależniona, to stagnacja u zachodnich sąsiadów odbiła się też na firmach w Polsce.

Dr Mateusz Dadej, Główny Ekonomista Coface w Polsce i Regionie Europy Środkowo-Wschodniej dodaje, że do narastających trudności trzeba dorzucić koszty, z którymi zmagały się polskie przedsiębiorstwa. - Dynamika wynagrodzeń, choć wyraźnie wyhamowała w ciągu roku, nadal przewyższała wzrost produktywności w gospodarce. W konsekwencji wyniki finansowe i przeciętna rentowność sprzedaży firm pozostały poniżej poziomów z lat 2022-2023 - wskazuje. Z uznaniem zauważa jednak, że "mimo niekorzystnych uwarunkowań zewnętrznych Polska pozostała najszybciej rosnącą dużą gospodarką w Unii Europejskiej". - Ta odporność była możliwa dzięki stosunkowo dużemu rynkowi wewnętrznemu oraz silnie zdywersyfikowanej strukturze geograficznej i towarowej polskiego eksportu - komentuje. 

Zobacz wideo Testu przedsiębiorcy nie przeszłaby większość jednoosobowych firm

Co się dzieje w usługach?

Na wysoką liczbę niewypłacalnych firm wpłynęła także większa świadomość przedsiębiorców, którzy coraz częściej wybierają postępowanie restrukturyzacyjne zamiast upadłościowego. Sektory, które najbardziej ucierpiały w ciągu 2025 roku, to usługi i budownictwo. Usługi miały największy udział w ogólnej liczbie przypadków niewypłacalności (1859 przedsiębiorstw, czyli 28 proc. całej liczby niewypłacalności). Z kolei budownictwo - notuje jedną z najwyższych dynamik (1155 przedsiębiorstw, 18 proc. całej liczby niewypłacalności).

Produkcja odpowiada za około 17 proc. niewypłacalności i wyróżnia się negatywnie - wzrost liczby przypadków jest wyższy niż średnia. "Słaby popyt zewnętrzny oraz stagnacja przemysłowa, szczególnie w Niemczech, coraz mocniej odbijają się na kondycji firm" - czytamy w raporcie. Najgorzej wygląda sytuacja w produkcji wyrobów z gumy, innych surowców metalicznych oraz wyrobów z drewna i odzieży. Zauważmy też, że handel utrzymuje udział na poziomie 20 proc. niewypłacalności, pozostając jednym z bardziej wrażliwych sektorów, zwłaszcza w kontekście zmienności popytu.

- Z pewnością na sektory produkcyjne negatywny wpływ wywarły wydarzenia na rynkach światowych, w tym osłabienie koniunktury w strefie euro, napływ towarów importowanych - głównie z Azji - czy turbulencje w handlu zagranicznym wywołane wojnami celnymi zainicjowanymi przez USA. Z drugiej strony należy odnotować rolę wysokiej bazy kosztowej - efekt zmian wynagrodzeń oraz wzrostu kosztów stałych, co w dużej mierze przyczynia się do kłopotów przedsiębiorców z takich sektorów jak handel i usługi - wyjaśnia Paweł Tobis, wiceprezes zarządu ds. operacyjnych i oceny ryzyka Coface. W przypadku firm zorientowanych na eksport obserwowany spadek popytu na rynkach zagranicznych skutkuje często obniżeniem obrotów o 20-30 proc., co widoczne jest m.in. w branży meblarskiej oraz wśród producentów stolarki budowlanej.

Uwagę zwraca też sytuacja w transporcie. "Transport oraz produkcja najmocniej odczuły skutki słabego eksportu, napływu tańszych towarów z Azji oraz rosnących kosztów działalności. Przewoźnicy zmagają się z wyższymi opłatami i zaostrzonymi normami, a producenci - ze spadkiem zamówień na rynkach zagranicznych, sięgającym do 30 proc., w kluczowych branżach" - czytamy w raporcie. Niewypłacalność dotknęła tutaj 848 firm.

Jaka przyszłość czeka firmy i gospodarkę?

Autorzy raportu wskazują, że liczbę niewypłacalności w nadchodzących miesiącach będzie w dużej mierze kształtował rosnący udział restrukturyzacji w postępowaniach niewypłacalnościowych. Oznacza to, że w 2026 roku liczba przedsiębiorstw z problemami z płynnością wzrośnie prawdopodobnie do ok. 7 500 przypadków. Jednak, dzięki sprzyjającemu otoczeniu makroekonomicznemu, dynamika tego wzrostu powinna wyraźnie wyhamować w porównaniu z latami 2023-2025. 

Mimo problemów części firm polska gospodarka będzie dalej w bardzo dobrej kondycji. Dr Mateusz Dadej prognozuje, że w 2026 roku możemy liczyć na relatywnie wysoką dynamikę wzrostu gospodarczego. Tempo wzrostu PKB przyśpieszy do 3,8 proc. - Głównym motorem wzrostu będą prawdopodobnie inwestycje, natomiast dodatkowe wsparcie dla naszej gospodarki powinno przyjść tym razem zza granicy. Wydatki fiskalne w Niemczech powinny stopniowo ożywiać tamtejszą gospodarkę i jednocześnie pobudzić popyt dla polskich eksporterów - wymienia. Czy to oznacza, że w bieżącym roku również pozostaniemy gospodarką dwóch prędkości?

- Ostatni rok pokazał, że zależność między dynamiką wzrostu PKB a kondycją finansową przedsiębiorstw nie jest już tak prosta i bezpośrednia jak kiedyś. Istnieje jednak kilka czynników, które pozwalają z umiarkowanym optymizmem patrzeć na poprawę sytuacji firm - zwłaszcza po stronie kosztów. Dynamika wynagrodzeń powinna dalej wyraźnie spowalniać i zbliżać się do wzrostu produktywności. Obecnie utrzymuje się również korzystny trend spadkowy cen surowców energetycznych, a koszt finansowania zewnętrznego jest wyraźnie niższy niż w 2025 roku - podsumowuje ekspert. 

Przeczytaj też: "Politico: Powstaje wielka antytrumpowska koalicja. To zburzy światowy układ".

Więcej o: