Możesz zapłacić niższy PIT. Fiskus odda nawet 50 proc. kosztów. Kluczowe są 3 szczegóły

Robotyzacja coraz śmielej wchodzi do polskich firm, a fiskus dorzuca do tego podatkową zachętę. Ulga w PIT może wyraźnie obniżyć rachunek do zapłaty, ale nie każdy przedsiębiorca spełni warunki. Czasu na decyzję też nie ma zbyt wiele.
Ulga na robotyzację Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl
Ulga na robotyzację Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

Automatyzacja produkcji przestaje być technologiczną ciekawostką, a staje się elementem walki o koszty i konkurencyjność. Państwo próbuje przyspieszyć ten proces, oferując dodatkowe odliczenie dla firm inwestujących w roboty przemysłowe. Zasady są precyzyjne, limity jasno określone, a dokumentacja musi się zgadzać. Trzeba jednak bardzo uważać, bo jeden błąd w rozliczeniu może oznaczać konieczność zwrotu korzyści wraz z odsetkami.

Zobacz wideo Politycy boją się podwyższać podatki i tak szykują sobie pętlę na szyję

Ulga nie dla wszystkich. Forma opodatkowania i termin są kluczowe

Z preferencji mogą skorzystać wyłącznie osoby prowadzące pozarolniczą działalność gospodarczą, które rozliczają się według skali podatkowej albo 19 proc. podatkiem liniowym. Ulga nie obejmuje podatników na ryczałcie ani firm płacących CIT. Odliczenie dotyczy kosztów poniesionych w latach 2022-2026 i działa w roku podatkowym, w którym wydatek został poniesiony. To oznacza, że inwestycja musi zostać zrealizowana i ujęta w kosztach najpóźniej do końca 2026 roku. Odliczasz tylko te koszty, które nie zostały ci zwrócone w jakikolwiek sposób.

Co można odliczyć i na jakich zasadach? Lista wydatków jest szeroka

Ulga obejmuje zakup fabrycznie nowych robotów przemysłowych oraz maszyn i urządzeń funkcjonalnie z nimi związanych. Chodzi między innymi o elementy bezpieczeństwa, czujniki, sterowniki, systemy zdalnego monitorowania czy oprogramowanie niezbędne do uruchomienia robota. Możliwe jest również uwzględnienie kosztów szkoleń pracowników oraz leasingu, pod warunkiem że po zakończeniu umowy własność przechodzi na korzystającego. Warunkiem skorzystania z ulgi jest to, aby sprzęt był nowy, wykorzystywany w działalności oraz aby wydatek nie został podatnikowi zwrócony w żadnej formie, na przykład jako dotacja. Podstawą rozliczenia są faktury lub inne dokumenty księgowe potwierdzające poniesienie kosztu.

Mechanizm preferencji polega na dodatkowym odliczeniu 50 proc. kosztów ponad standardowe ujęcie ich w kosztach uzyskania przychodu. W praktyce przedsiębiorca najpierw rozlicza cały wydatek jako koszt, a następnie pomniejsza podstawę opodatkowania o dodatkową połowę tej kwoty. Łączna kwota dodatkowego odliczenia nie może przekroczyć dochodu z działalności gospodarczej osiągniętego w danym roku podatkowym. Jeśli firma nie ma wystarczającego dochodu, niewykorzystaną część można rozliczać w kolejnych latach, maksymalnie przez 6 lat następujących bezpośrednio po roku poniesienia wydatku.

Dokumenty i formalności pod kontrolą. Najczęstsze błędy mogą drogo kosztować

Ulga na robotyzację pozwala realnie obniżyć PIT nawet o połowę wartości inwestycji ponad standardowe koszty, ale tylko przy zakupie nowych robotów, w określonym czasie i przy pełnej zgodności z przepisami. Wykazuje się ją w rocznym zeznaniu PIT-36, PIT-36L, PIT-36S albo PIT-36LS. Do deklaracji trzeba dołączyć załącznik PIT-RB lub PIT-RBS, w którym wskazuje się kwotę odliczenia. To moment, w którym formalnie korzysta się z preferencji. Najczęstszy błąd to próba objęcia ulgą używanych maszyn albo urządzeń, które nie spełniają definicji robota przemysłowego lub nie mają z nim bezpośredniego związku. W takiej sytuacji urząd skarbowy może zakwestionować rozliczenie i naliczyć zaległy podatek wraz z odsetkami.

Więcej o: