Rewolucja w płacy minimalnej. Rząd finiszuje z pracami. Kwota przekroczy psychologiczną granicę?

Już w 2027 roku pensja minimalna może przekroczyć psychologiczną granicę 5 tys. zł brutto. Rząd przygotowuje jednak reformę, która jest odpowiedzią na unijne wymogi i która może sprawić, że pensja minimalna wzrośnie jeszcze bardziej. Spotkanie w tej sprawie już w czwartek.
Pensja minimalna, zdjęcie ilustracyjne
Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Wyborcza.pl

W 2026 roku pensja minimalna wzrosła do 4806 zł brutto. Zakładając, że podobnie jak w przyszłym roku pensja minimalna wyniesie znów 51 proc. średniej, "Fakt" wyliczył, że pensja minimalna będzie rosła następująco: 

  • w 2027 r. - 5 tys. 103 zł brutto, czyli 3 tys. 810 zł na rękę,
  • w 2028 r. - 5 tys. 420 zł brutto, czyli 4 tys. 25 zł na rękę,
  • w 2029 r. - 5 tys. 747 zł brutto, czyli 4 tys. 248 zł na rękę.

Najpewniej jednak kwoty te będą rosły jeszcze bardziej, ze względu na unijne przepisy, które Polska musi zaimplementować.  

Zobacz wideo Adrian Zandberg: Płaca minimalna poprawia sytuację małych przedsiębiorców

Rewolucja w wyliczaniu płacy minimalnej

Komitet Stały Rady Ministrów w czwartek 19 lutego będzie obradował nad projektem ustawy o pensji minimalnej. Zmienić ma się sposób jej wyliczania, do czego Polska została zobligowana przez UE. Dyrektywa w tej sprawie powinna była być wdrożona w listopadzie 2024 roku, ale nadal nie udało się wypracować kompromisu. W czwartek przekonamy się, czy coś w tej sprawie się zmieniło. 

Unia wymaga, by wysokość pensji minimalnej powiązać z jedną lub kilkoma orientacyjnymi wartościami referencyjnymi. Kraje członkowskie mogą stosować orientacyjne wartości, powszechnie stosowane na poziomie międzynarodowym, takie jak 60 proc. mediany wynagrodzeń, 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia (na poziomie międzynarodowym lub na poziomie krajowym) lub orientacyjne wartości referencyjne stosowane na poziomie krajowym.

W projekcie z sierpnia 2025 roku zaproponowano powiązanie płacy minimalnej z 55 proc. średniego prognozowanego wynagrodzenia oraz zrównanie płacy minimalnej z płacą zasadniczą. Ministerstwo Finansów i większość resortów krytykuje przede wszystkim pomysł wyłączenia premii i nagród z wyliczania minimalnej pensji. 

Przedsiębiorcy uważają, że 55 proc. to przesada. Związki odwrotnie

Profesor Jacek Męcina z organizacji przedsiębiorców Konfederacja Lewiatan popiera powiązanie pensji minimalnej z konkretnymi wskaźnikami. Proponował jednak, by było to 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Dyrektor Departamentu Analiz i Legislacji Pracodawcy RP Piotr Rogowiecki mówił z kolei, że: - Minimalne wynagrodzenie rośnie w relacji do tzw. średniej i nie potrzebuje administracyjnego akceleratora. Tym bardziej, że stosunek minimalnego wynagrodzenia do mediany płac przekracza wyraźnie 60 proc. 

Z kolei NSZZ Solidarność w 2024 roku stwierdziła, że nie powinniśmy dążyć do obniżenia relacji pensji minimalnej do średniej. "Zasadnym jest, aby orientacyjna wartość referencyjna, do której osiągnięcia mamy dążyć i do której będzie porównywane minimalne wynagrodzenie za pracę była ustalona na wyższym poziomie (55 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, przyjętego do opracowania projektu ustawy budżetowej). 

Więcej o: