W piątek 27 lutego Sejm zdecydował o przyjęciu senackich poprawek dotyczących ustawy wdrażającej unijny program SAFE. Marszałek Sejmu, Włodzimierz Czarzasty poinformował, że jeszcze tego samego dnia ustawa zostanie przekazana do podpisania prezydentowi. Karol Nawrocki będzie miał 21 dni na podjęcie decyzji. Gdyby program został przyjęty, mógłby dodatkowo pobudzić krajową branżę zbrojeniową, która i tak obecnie przeżywa boom pod względem budżetu obronnego, inwestycji, przychodów spółek czy zatrudnienia.
Polska zajęła 13. miejsce na świecie pod względem wielkości budżetu obronnego - tak wskazuje raport "Rynek zbrojeniowy w Polsce w 2024 roku" przygotowany przez FinancialCraft Analytics. Zgodnie z danymi w 2024 roku wydatki na obronność wyniosły ok. 38 mld dolarów. To około 1,4 proc. nakładów globalnych. Przy czym Polska jest w światowej czołówce, jeśli chodzi o dynamikę wzrostu. W samym 2023 roku budżet zwiększył się o 72,2 proc., a rok później o kolejne 44,3 proc. Porównując to z 2022 r., widać ponad 2,5-krotny wzrost w ciągu dwóch lat.
Coraz większe są również przychody krajowego przemysłu zbrojeniowego. Osiągnęły one prawie 22,3 mld zł w 2024 roku (47 proc. rok do roku). Jeszcze bardziej imponujące jest zestawienie tego z 2022 rokiem. Od tamtej pory sprzedaż firm z sektora zwiększyła się bowiem łącznie aż o 171 proc., a średnioroczna dynamika z ostatnich trzech lat wyniosła ok. 39 proc.
Wciąż najważniejszym podmiotem jest Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ). Odpowiada ona za 53 proc. rynku. Firmy prywatne generują natomiast ok. 46 proc. wartości branży. W PGZ wzrosła też liczba pracowników. W 2021 roku zatrudnionych było 17 244 osoby, w 2024 r. już 19 649 osób. To zmiana o 14 proc. przy czym w samym 2024 r. wzrost zatrudnienia wyniósł 4,1 proc. Wśród nowozatrudnionych 57 proc. stanowią pracownicy fizyczni, a 43 proc. umysłowi. W sektorze prywatnym 22 największe spółki zatrudniają ponad 14 tys. pracowników, a od 2021 r. poziom zatrudnienia wzrósł blisko o 20 proc.
Rosnąca wartość i liczba zamówień publicznych przyczyniły się również do zwiększenia liczby małych i średnich przedsiębiorstw działających w sektorze zbrojeniowym. To także start-upy o profilu obronnym specjalizujące się w innowacyjnych technologiach, elektronice militarnej i nowoczesnych systemach bezpieczeństwa.
To również powoduje wzrost liczby etatów. Jak pokazuje analiza przygotowana przed ekspertów Grupy Progres, w 30 największych przedsiębiorstwach zbrojeniowych opublikowano ostatnio ponad 300 ogłoszeń o pracę i jeszcze więcej, jeśli uwzględnić całą branżę. - Rynek pracy w sektorze obronnym jest dziś wyjątkowo chłonny. Firmy prowadzą równolegle wiele projektów i zabezpieczają kompetencje na kolejne lata. Program SAFE w 2026 roku może jeszcze zwiększyć zapotrzebowanie na inżynierów, specjalistów IT, ekspertów ds. zakupów czy produkcji. To jeden z najbardziej perspektywicznych kierunków kariery w Polsce - mówi Magda Dąbrowska, prezeska Grupy Progres.
Pod względem stanowisk sektor obronny zatrudnia pracowników w szerokim zakresie. To najróżniejsze stanowiska produkcyjne, ale też kontrolerzy jakości, planiści, pracownicy ds. sterowania produkcją, technologowie czy inżynierowie. Znajdują tu zatrudnienie także różnego rodzaju koordynatorzy, administratorzy, jak również programiści, projektanci i innego rodzaju specjaliści związani z elektroniką czy systemami teleinformatycznymi. Rozbudowa obejmuje też obszar zakupów, logistyki, finansów i administracji. Nie brakuje także rekrutacji na stanowiska kierownicze. W zbrojeniówce dostępne są staże i programy rozwojowe.
Jak podkreśla Dąbrowska, sektor jest otwarty na osoby z doświadczeniem i początkujące, a zatrudnienie coraz częściej zdobywają również kobiety. Niewątpliwie magnesem jest wynagrodzenie dochodzące do kilkunastu tysięcy złotych, wraz z dodatkami w postaci premii kwartalnej i innych. Oferta pracodawców obejmuje również rozbudowane pakiety świadczeń pozapłacowych i różnego rodzaju benefitów.
Czytaj też: "Na Kremlu widzą". Mówi, co naprawdę daje Polsce SAFE. "Szczególnie istotne"