Obwieszczenie Ministra Infrastruktury ukazało się w Monitorze Polskim 6 marca. Resort na swojej stronie internetowej przekonuje, że tymczasowe odstępstwa od czasu pracy, jakie wprowadza rozporządzenie, mają "charakter prewencyjny i dotyczą wyłącznie drogowych krajowych przewozów paliw, służących do napędu pojazdów silnikowych".
Odstępstwa mają być stosowane w okresie od 6 marca do 2 kwietnia 2026 roku. Powód? Problemy związane z wybuchem wojny na Bliskim Wschodzie.
"Naszym celem jest zachowanie ciągłości łańcucha dostaw paliw. To działanie wpisuje się w priorytety rządu RP, mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego państwa" - tłumaczy resort.
Zgodnie z rozporządzeniem, kierowcy posiadający zaświadczenie ADR, w zakresie przewozu w cysternach paliw służących do napędu pojazdów silnikowych, mogą w przewozach krajowych skorzystać z poniższych warunków:
Kierowcy wskazują odręcznie na odwrocie wykresówki tachografu analogowego lub wydruku z tachografu cyfrowego powody skorzystania z powyższych odstępstw.
"Jest to zwyczajowa praktyka w sytuacjach awaryjnych i ma znaczenie dla celów kontroli przepisów" - podaje resort.
Przekonuje, że stosowanie tymczasowych odstępstw nie może wpływać na warunki pracy kierowców i zagrażać bezpieczeństwu ruchu drogowego.
"Pracodawcy w dalszym ciągu pozostają odpowiedzialni za zdrowie i bezpieczeństwo swoich pracowników, a także innych użytkowników dróg" - stwierdza MF.
Rząd podejmuje działania nie tylko, by zapewniać dostawy, ale także, by w ryzach trzymać ceny. W poniedziałek rano ceny ropy wystrzeliły do poziomu niemal 120 dolarów za baryłkę. Około godziny 9:45 europejska ropa Brent kosztowała ok. 108 dolarów za baryłkę, a amerykańska ropa WTI kosztowała 104 dolary.
- Od pierwszych dni wojny prowadzimy analizę sytuacji na rynku ropy. Widzimy, że zmienność jest potężna, ceny ropy w ostatnich dniach poszły mocno do góry - powiedział szef resortu finansów Andrzej Domański w Polsat News.
Dodał, że rozmawiał już o sytuacji na rynku paliw z ministrem energii Miłoszem Motyką i prezesem Orlenu Ireneuszem Fąfarą.
- Wszystkie rozwiązania są przez nas analizowane i będziemy podejmować, jak zawsze, gdy jest taka potrzeba, stosowne działania - mówił Domański. Nie wykluczył obniżki VAT lub akcyzy. Jak wyjaśnił, rozwiązania ma przedstawić minister energii.
Andrzej Domański został zapytany również o kwestię wysokich cen ropy. Minister finansów zapewnił, że dostawy surowca do Polski są bezpieczne, a ropa do naszego kraju nie płynie przez zablokowaną cieśninę Ormuz. Dodał, że ceny ropy mają przełożenie na inflację, ale istotne jest to, jak długo będzie trwał konflikt na Bliskim Wschodzie.