Rząd ratuje dostawy paliw. Kierowcy cystern będą pracować dłużej

Ministerstwo Infrastruktury wydało rozporządzenie, które pozwala na odstępstwa od stosowania przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdu, przerw i okresów odpoczynków kierowców cystern. Celem jest zapewnienie dostaw paliw na stacje.
Rząd monitoruje ceny paliw
Fot. Krzysztof Zatycki / Agencja Wyborcza.pl /

Obwieszczenie Ministra Infrastruktury ukazało się w Monitorze Polskim 6 marca. Resort na swojej stronie internetowej przekonuje, że tymczasowe odstępstwa od czasu pracy, jakie wprowadza rozporządzenie, mają "charakter prewencyjny i dotyczą wyłącznie drogowych krajowych przewozów paliw, służących do napędu pojazdów silnikowych".

Odstępstwa mają być stosowane w okresie od 6 marca do 2 kwietnia 2026 roku. Powód? Problemy związane z wybuchem wojny na Bliskim Wschodzie. 

Dłuższy czas pracy

"Naszym celem jest zachowanie ciągłości łańcucha dostaw paliw. To działanie wpisuje się w priorytety rządu RP, mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego państwa" - tłumaczy resort.

Zgodnie z rozporządzeniem, kierowcy posiadający zaświadczenie ADR, w zakresie przewozu w cysternach paliw służących do napędu pojazdów silnikowych, mogą w przewozach krajowych skorzystać z poniższych warunków:

  • wydłużyć dzienny czas prowadzenia pojazdu do maksymalnie 11 godzin,
  • wydłużyć tygodniowy czas prowadzenia pojazdu do maksymalnie 60 godzin,
  • odebrać co najmniej 45 min przerwy po 5 i pół godzinach jazdy,
  • wykorzystać regularny tygodniowy okres odpoczynku w pojeździe, o ile posiada on odpowiednie miejsca do spania dla każdego kierowcy, a pojazd znajduje się na postoju.

Kierowcy wskazują odręcznie na odwrocie wykresówki tachografu analogowego lub wydruku z tachografu cyfrowego powody skorzystania z powyższych odstępstw.

Zobacz wideo Konsekwencje zamknięcia Cieśniny Ormuz. Paliwo po 10 zł?

"Jest to zwyczajowa praktyka w sytuacjach awaryjnych i ma znaczenie dla celów kontroli przepisów" - podaje resort.

Przekonuje, że stosowanie tymczasowych odstępstw nie może wpływać na warunki pracy kierowców i zagrażać bezpieczeństwu ruchu drogowego.

"Pracodawcy w dalszym ciągu pozostają odpowiedzialni za zdrowie i bezpieczeństwo swoich pracowników, a także innych użytkowników dróg" - stwierdza MF.

Ceny w górę

Rząd podejmuje działania nie tylko, by zapewniać dostawy, ale także, by w ryzach trzymać ceny. W poniedziałek rano ceny ropy wystrzeliły do poziomu niemal 120 dolarów za baryłkę. Około godziny 9:45 europejska ropa Brent kosztowała ok. 108 dolarów za baryłkę, a amerykańska ropa WTI kosztowała 104 dolary.

- Od pierwszych dni wojny prowadzimy analizę sytuacji na rynku ropy. Widzimy, że zmienność jest potężna, ceny ropy w ostatnich dniach poszły mocno do góry - powiedział szef resortu finansów Andrzej Domański w Polsat News.

Dodał, że rozmawiał już o sytuacji na rynku paliw z ministrem energii Miłoszem Motyką i prezesem Orlenu Ireneuszem Fąfarą.

- Wszystkie rozwiązania są przez nas analizowane i będziemy podejmować, jak zawsze, gdy jest taka potrzeba, stosowne działania - mówił Domański. Nie wykluczył obniżki VAT lub akcyzy. Jak wyjaśnił, rozwiązania ma przedstawić minister energii.

Andrzej Domański został zapytany również o kwestię wysokich cen ropy. Minister finansów zapewnił, że dostawy surowca do Polski są bezpieczne, a ropa do naszego kraju nie płynie przez zablokowaną cieśninę Ormuz. Dodał, że ceny ropy mają przełożenie na inflację, ale istotne jest to, jak długo będzie trwał konflikt na Bliskim Wschodzie.

Więcej o: