Duński minister do spraw klimatu, energii i usług publicznych Lars Aagaard powiedział, że z powodu trwającej wojny USA i Izraela z Iranem Dania musiała sięgnąć po swoje rezerwy ropy naftowej. Zaapelował do mieszkańców, aby zaczęli oszczędzać energię.
- Proszę, proszę, proszę, aby zrezygnować z wszelkiego zużycia energii, bez którego można się obejść. Jeśli jazda samochodem nie jest absolutnie konieczna, to tego nie róbcie - mówił minister na antenie stacji DR.
Podkreślał, że jeśli Dania będzie oszczędzać energię, to pozytywne skutki odczują zarówno mieszkańcy, jak i rząd. Lars Aagaard tłumaczył, że dzięki oszczędzaniu obywatele będą płacić niższe rachunki, a państwowe rezerwy ropy wystarczą na dłużej.
Podobne apele wydano w wielu krajach świata. Brytyjskie organizacje motoryzacyjne np. zachęcają kierowców, aby ograniczyli zbędne podróże i oszczędzali paliwo. Wietnamskie Ministerstwo Przemysłu i Handlu prosi firmy o przejście na pracę zdalną i ograniczenia zapotrzebowania na podróże i transport. Z kolei władze Filipin tymczasowo wprowadziły czterodniowy tydzień pracy dla niektórych urzędów państwowych w celu oszczędzania energii i zmniejszenia zużycia paliwa.
Dania to jeden z 32 członków Międzynarodowej Agencji Energetycznej, która w środę (12 marca) jednogłośnie uzgodniła uwolnienie na rynek 400 mln baryłek ropy naftowej z rezerw strategicznych. Celem największej w historii interwencji ma być obniżka cen surowca. Ropa mocno podrożała w odpowiedzi na wojnę USA i Izraela z Iranem, ataki na infrastrukturę naftową na Bliskim Wschodzie oraz blokadę cieśniny Ormuz.
Tymczasem ropa nadal mocno drożeje. W czwartek (12 marca) o godz. 16:30 europejska ropa Brent kosztowała ok. 101 dolarów za baryłkę, aż o 10 proc. więcej wobec środy. Z kolei za amerykańską WTI płacono ponad 96,5 dolara, czyli również ponad 10 proc. więcej. "Inwestorzy są coraz bardziej zaniepokojeni tym, że globalna gospodarka będzie potrzebowała więcej czasu na odbudowę, jeśli ataki na infrastrukturę żeglugową i energetyczną w cieśninie Ormuz i jej okolicach będą kontynuowane" - pisze BBC. Cieśnina jest kluczowym szlakiem wodnym dla transportu ropy i gazu, ale pozostaje zamknięta z powodu obaw przed atakami na statki.
Rzecznik Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej powiedział w środę, że każdy statek powiązany z USA, Izraelem lub ich sojusznikami będzie celem ataku. - Nie zaniżycie sztucznie ceny ropy. Spodziewajcie się ceny 200 dolarów za baryłkę - mówił.
Tymczasem prezydent USA Donald Trump stwierdził w czwartek na platformie Truth Social, że Stany Zjednoczone są największym producentem ropy naftowej na świecie. "Więc gdy ceny ropy rosną, zarabiamy mnóstwo pieniędzy" - napisał. Dodał również, że dla niego najważniejsze jest powstrzymanie Iranu przed posiadaniem broni nuklearnej.