238 tys. nowych ogłoszeń o pracę pojawiło się w lutym 2026 roku na 50 największych portalach rekrutacyjnych w Polsce, donosi firma doradcza Grant Thornton. To spadek o 7 proc. rok do roku i już dziesiąty miesiąc z rzędu, gdy liczba nowych ogłoszeń maleje (o 6 proc. względem stycznia). Niższą liczbę ofert odnotowano we wszystkich 10 dużych miastach objętych monitoringiem. Najgorzej było w Katowicach (spadek o 9 proc.), Gdańsku i Łodzi (po 8 proc.).
- Luty był kolejnym miesiącem, który przynosi ulgę wymieszaną z rozczarowaniem. Cieszy nas fakt, że spadki liczby ofert pracy przestały się pogłębiać. Z drugiej jednak strony - mieliśmy nadzieję na więcej. Wydawało nam się, że skoro dynamika się stabilizuje, to wkrótce pojawi się przełamanie i odbicie w górę. Niestety, nic takiego się nie wydarzyło - mówi Magdalena Marcinowska z Grant Thornton.
Spadek liczby nowych ogłoszeń rekrutacyjnych odnotowano w niemal każdym badanym zawodzie. Wyjątkiem była ochrona zdrowia, gdzie ofert pracy było o 5 proc. więcej niż rok temu. Najbardziej liczba nowych ofert spadła w obszarze prawa (-9 proc.) oraz wśród pracowników fizycznych (-7 proc.).
Jeśli chodzi o konkretne zawody, to pojawiło się aż 14 proc. mniej ogłoszeń na stanowisko magazyniera. Dwucyfrowy ujemny wynik osiągnęły jeszcze takie profesje jak CIO/dyrektor oraz specjalista ds. ochrony danych osobowych (po -11 proc.). Więcej nowych ofert pojawiło się tylko dla specjalistów ds. cyberbezpieczeństwa (+10 proc.) oraz lekarzy (+ 7 proc.), pielęgniarek (+2 proc.) oraz ratowników medycznych (+ 5 proc.).
W 2025 roku w związku z procedurą zwolnień grupowych pracę straciło w Polsce 29,5 tys. osób, wynika z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. To kiepski wynik - o 2,5 tys. wyższy niż w 2024 roku i aż o 12,3 tys. wyższy niż w 2023 roku. Za część tych zwolnień odpowiada AI. Ale jak wynika z badania amerykańskiego rynku, firmy pośpieszyły się z optymalizacją działalności, bo 55 proc. pracodawców już żałuje zwolnień na rzecz AI, a połowa będzie ponownie zatrudniać do wykonywania zadań osób, których się pozbyła.
- Moje doświadczenia szkoleniowe pokazują, że jesteśmy zaledwie na początku drogi automatyzowania procesów i budowania realnej świadomości o roli AI w biznesie. Zjawisko "role collapse" i wypieranie juniorów przez technologię to fakty, ale ich pełna skala dopiero przed nami. Obecny marazm to raczej rykoszet problemów niemieckiego przemysłu oraz ostrożność firm w obliczu wysokich kosztów kapitału. Choć pracodawcy odzyskali siłę negocjacyjną, tnąc benefity do poziomów z pandemii, uważam, że prawdziwa transformacja technologiczna rynku pracy jest dopiero przed nami - mówi dla Grant Thornton Maciej Michalewski, prezes Systemu Rekrutacyjnego Element.