Rynkowi giganci nie płacą na czas. UOKiK ma dość. Posypały się milionowe kary

Maria Korcz
Volvo, Nivea, Optima Logistics - to zaledwie część firm, które znalazły się na niechlubnej liście przedsiębiorstw zalegających podwykonawcom z płatnościami. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów mówi twarde "dość" zatorom płatniczym i nakłada na gigantów kary.
UOKIK
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Zatory płatnicze, czyli – mówiąc wprost – opóźnienia w wypłacie wynagrodzeń dla podwykonawców, to kłopot, który od lat trawi polskie firmy. Konsekwentnie próbuje się z nim rozprawiać UOKiK. A kto z Urzędem współpracować nie chce, ponosi tego twarde finansowe konsekwencje.

Teva, Volvo, Delpharm. UOKiK nakłada kary na tych, którzy nie płacą na czas

– Około połowa przedsiębiorców, do których wysyłamy wezwania, natychmiast poprawia swoją kulturę płatniczą. Dodatkowo zdecydowana większość z nich składa wyjaśnienia co do swojej sytuacji, okoliczności oraz przyczyn powstania zatorów. Natomiast w przypadku braku wyraźnej poprawy w terminowym regulowaniu zobowiązań wszczynamy postępowania administracyjne – mówi prezes UOKiK, Tomasz Chróstny.

Nie wszyscy jednak odpowiednio wcześnie reagują na upomnienia. Od początku tego roku aż osiem spółek znalazło się na niechlubnej liście firm, które powodowały płatnicze zastoje. Są to:

  • Teva Pharmaceuticals Polska
  • Volvo Polska
  • Elektrobudowa
  • Delpharm Poznań
  • Expres-Konkurent
  • Optima Logistics Group
  • SPX Flow Technology Poland
  • Nivea Polska

Powyższe przedsiębiorstwa spowodowały zatory płatnicze na ponad 200 mln zł, za UOKiK nałożył na nie karę sięgającą łącznie ponad 2,6 mln zł. 

Zobacz wideo

Lista jest dłuższa. Kogo jeszcze UOKiK wziął pod lupę?

Powyższa lista wkrótce może być jednak dłuższa. W marcu 2026 r. prezes UOKiK wszczął postępowania wobec siedmiu kolejnych przedsiębiorców, którzy opóźniają się z płatnościami na rzecz swoich partnerów. To:

  • Bialmed
  • Grupa PSB Handel
  • Inter-Team
  • Aluprof
  • Roche Polska
  • Moto-Profil
  • Motorol Automotive

Dlaczego jednak zaległymi płatnościami zajmuje się akurat Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów?

„Sytuacja, w której przedsiębiorcy nie otrzymują na czas wynagrodzenia od kontrahentów, prowadzi do narastania zadłużenia. Nagromadzone w ten sposób zobowiązania wpływają na kolejne podmioty powiązane w łańcuchu dostaw, negatywnie oddziałując na płynność finansową całego otoczenia biznesowego" – tłumaczy Urząd w oficjalnym komunikacie.

Do tego dochodzi kluczowy problem nierównowagi sił. Fakt, że na liście ukaranych znajdują się tacy gracze jak Nivea czy Roche – czyli wielkie międzynarodowe korporacje – nie jest wcale przypadkowy. To pewnego rodzaju rynkowa prawidłowość, wynikająca z ekonomicznej przewagi, jaką wielki biznes ma nad sektorem małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP). Przewagę tę więksi gracze często wykorzystują do bezwzględnego narzucania długich terminów zapłaty.

Jednocześnie UOKiK przypomina, że wszelkie problemy z płatnościami można na bieżąco zgłaszać do jego biura. By zgłoszenie mogło być skutecznie procedowane, musi zawierać: wskazanie konkretnego przedsiębiorcy, szczegółowy opis stanu faktycznego, uprawdopodobnienie, że opóźnienia rzeczywiście mają miejsce, oraz dane identyfikujące samego zgłaszającego. Wszystko to powinno być poparte kopiami stosownych dokumentów (np. niezapłaconych faktur i umów).

Czytaj także: "Wyciek danych w Locie. Steward: "Ja i moi koledzy jesteśmy zbulwersowani""

Maria Korcz
Więcej o: