Orlen wyda miliardy w kluczowym projekcie. "Dostosowany do realiów rynkowych"

Orlen dalej chce inwestować w projekt Nowa Chemia, ale tnie wydatki. Było to możliwe dzięki zmianom w projekcie budowy instalacji do produkcji olefin. Prezes koncernu, Ireneusz Fąfara wspomniał również, że sposób prowadzenia projektu przez poprzednie władze spółki był "nie do przyjęcia".
Elementy potrzebne do budowy inwestycji Olefiny III.
Fot. Piotr Hejke / Agencja Wyborcza.pl

Jak poinformował koncern w  komunikacie, 15 kwietnia Rada Nadzorcza Orlenu zaakceptowała zaktualizowany budżet projektu Nowa Chemia w wysokości 35,8 mld zł, w tym 4,6 mld zł kosztów finansowania. Oznacza to redukcję kosztu o 16 mld zł w porównaniu z pierwotnym wariantem projektu.

Orlen redukuje koszty projektu

Tak duża redukcja była możliwa dzięki zmianom w projekcie budowy instalacji do produkcji olefin (to związki chemiczne niezbędne w nowoczesnej chemii, m.in. produkcji wyrobu plastiku). Z docelowymi mocami produkcyjnymi 740 tys. ton etylenu rocznie ma on zostać ukończony w 2029 roku. Natomiast do pełnego uruchomienia instalacji dojdzie w 2030 roku. Stopniowo będą też wyłączane istniejące obecnie instalacje Olefin II. Jak wyjaśnił Orlen, umożliwi to płynne zastąpienie i zwiększenie mocy produkcyjnych zakładu w Płocku.

Zobacz wideo Tusk zachęca do tankowania, a paliwa może zabraknąć

"Projekt został dostosowany do realiów rynkowych, uzyskał realny harmonogram oraz pełny zakres prac. Jego finalny koszt został zredukowany o 16 mld zł, co pozwoli zagwarantować rentowność projektu. ORLEN osiągnął również porozumienie z dostawcami, które pozwoli uniknąć potencjalnych kar związanych z wcześniejszymi błędami w przygotowaniu inwestycji" - wyjaśniono w komunikacie prasowym.

Projekt Nowej Chemii został zmieniony

Orlen wyjaśnił, że Nowa Chemia została tak zaprojektowana, aby maksymalnie wykorzystać już powstałą infrastrukturę, a równocześnie szybciej dostarczyć efekty.

- Kiedy obejmowaliśmy ten projekt, sposób jego prowadzenia był nie do przyjęcia. Groził spółce największymi w historii stratami. Dziś stawiamy go na właściwe tory: porządkujemy zakres, wykorzystujemy to, co już zbudowano, i prowadzimy prace tak, aby szybciej osiągnąć cel oraz trwałą wartość - stwierdza -  Ireneusz Fąfara, prezes zarządu Orlenu.

Jak dodaje, koncernowi udało nam uniknąć miliardowych kar umownych z firmami wykonującymi kontrakt.

- Zamiast tego zagwarantowaliśmy maksymalny możliwy udział polskich firm w realizacji tej inwestycji. Krajowi przedsiębiorcy zarobią nawet 21 mld zł na współpracy z Orlenem przy budowie Nowej Chemii - chwali się Fąfara.

"Bazując na przyjętych założeniach makroekonomicznych inkrementalny zysk EBITDA spółki wynikający z realizacji projektu uwzględniający zastąpienie obecnie funkcjonującej instalacji Olefiny II wyniesie w 2035 roku 0,6 mld zł" - powiadomił koncern.

Decyzję o zatrzymaniu projektu Olefiny III podjęto pod koniec 2024 roku. Rozpoczęto też wówczas prace nad zastępczym rozwiązaniem.

"Zarząd ORLEN podjął decyzję o zatrzymaniu Projektu Olefiny III, którego rzeczywiste koszty realizacji sześciokrotnie przekroczyłyby pierwotne założenia. Uchroni to spółkę przed stratą ok. 15 miliardów zł" - wytłumaczono wówczas w komunikacie. W pierwotnej wersji projektu nie wzięto pod uwagę wielu ważnych elementów potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania instalacji. To m.in. zbiorniki magazynowe, instalacja wodna, linie i podstacje energetyczne, linie wysokiego napięcia, centralna oczyszczalnie ścieków czy konieczność rozbudowy instalacji polietylenu.

Czytaj też: Orlen wciąż szuka zarządu. Co z prezesem? "Państwo może wybrać kogo zechce"

Więcej o: