„Pomimo wielokrotnych wystąpień i sprzeciwów Chin, UE zdecydowała się włączyć chińskie firmy do swojego 20. pakietu sankcji przeciwko Rosji" - podało chińskie ministerstwo handlu.
Ten krok „stoi w sprzeczności z duchem konsensusu osiągniętego między przywódcami Chin i UE oraz poważnie podważa wzajemne zaufanie i ogólną stabilność relacji dwustronnych" – powiedział rzecznik chińskiego ministerstwa handlu w oświadczeniu.
Ministerstwo ostrzegło, że podejmie „niezbędne środki", aby chronić chińskie firmy, i dodało, że „wszystkie konsekwencje poniesie strona unijna".
Jak przypomina brytyjski dziennik Guardian najnowsze sankcje UE wobec Rosji – 20. od początku inwazji – obejmują rosyjskie banki i firmy energetyczne, a także
podmioty ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Tajlandii i Chin (w tym Hongkongu), oskarżane o pomaganie Moskwie w omijaniu zachodnich ograniczeń.
Podmioty z siedzibą w Chinach, oskarżane są o dostarczanie towarów podwójnego zastosowania lub systemów uzbrojenia rosyjskiemu kompleksowi wojskowo-przemysłowemu.
W praktyce chodzi głównie o zaawansowaną elektronikę, komponenty do dronów i sprzętu wojskowego, oraz technologie wspierające rosyjski przemysł obronny.
Po raz pierwszy UE wprowadza także zakaz eksportu zaawansowanych obrabiarek i sprzętu telekomunikacyjnego do Kirgistanu, który jest oskarżany o „systematyczne i uporczywe" umożliwianie ich reeksportu do Rosji, gdzie są wykorzystywane do produkcji rakiet i dronów.