Warszawska prokuratura regionalna sprawdza doniesienia mediów o Zen.com

Prokuratura Regionalna w Warszawie weryfikuje doniesienia mediów dotyczące firmy Zen.com. Chce ustalić, czy zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa, co mogłoby stanowić podstawę do wszczęcia postępowania przygotowawczego - poinformowała prokuratura na platformie X.
Prokuratura Regionalna w Warszawie
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl

"Prokuratura Regionalna w Warszawie prowadzi czynności sprawdzające zmierzające do zweryfikowania informacji medialnych dot. firmy Zen.com, mające na celu ustalenie, czy zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa, mogące stanowić podstawę do wszczęcia postępowania przygotowawczego" - brzmi wpis.

Według mediów UAB Zen.com to spółka założona na Litwie przez Polaków. W jej radzie nadzorczej jest były prezydent Andrzej Duda. Zen.com jako dostawca rozwiązań płatniczych i zakupowych ma umożliwiać płacenie za nielegalny w Polsce hazard internetowy i działać jako bramka płatnicza dla zakazanych serwisów - wynika z opublikowanego w piątek materiału portalu tvn24.pl.

Przed tygodniem poseł KO i lider ugrupowania na Podkarpaciu Paweł Kowal wezwał marszałka woj. podkarpackiego Władysława Ortyla do natychmiastowego wyjaśnienia relacji między województwem a firmą, która jest tytularnym patronem centrum kongresowego w Jasionce pod Rzeszowem. Według posła firma Zen.com mogła dostarczać oprzyrządowanie dla klientów Zondacrypto.

Zobacz wideo Adam Glapiński o bitcoinie. Czy NBP będzie lokować rezerwy w kryptowalucie, jak chcą to zrobić Czechy? [wypowiedź z 6 lutego 2025 r.]

Zen ma licencję Narodowego Banku Litwy

Fintechowy Zen.com ma licencję Narodowego Banku Litwy, a żeby działać na terenie Unii, uzyskał licencje zagraniczne.

11 grudnia litewski bank ukarał fintech sankcją w wysokości 1,8 mln euro. Powodem miały być odkryte w trakcie kontroli nieprawidłowości w działalności i "naruszenia przepisów prawa". - Nie zgadzamy się z wybranymi elementami decyzji końcowej i - zgodnie z obowiązującą procedurą przewidzianą w ramach nadzorczych - korzystamy z dostępnych środków administracyjnych w celu ich doprecyzowania - odpowiedziało na decyzję Zen.com, którego komunikat cytował PAP.

Czytaj też: Andrzej Duda znalazł nową pracę. W finansach. "Międzynarodowa ekspansja"

Sprawa Zondacrypto

Śledztwo w sprawie możliwego oszustwa klientów giełdy kryptowalut Zondacrypto oraz prania brudnych pieniędzy prowadzi od 17 kwietnia Prokuratura Regionalna w Katowicach. Podstawą do jego wszczęcia były zawiadomienia pokrzywdzonych oraz doniesienia medialne na temat problemów związanych z wypłatą środków zgromadzonych w ramach Zondacrypto.

Postępowanie prowadzone jest pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. W dniu wszczęcia postępowania kwota szkody była szacowana na co najmniej 350 mln zł, ale - jak zaznaczają śledczy - rośnie z każdym kolejnym dniem, podobnie jak liczba pokrzywdzonych. Prokuratura podała, że do tej pory zgłosiło się ponad 700 poszkodowanych.

"Gazeta Wyborcza" podała w poniedziałek, że według ustaleń polskich służb kontrolę nad giełdą kryptowalut Zondacrypto ma jedna z najgroźniejszych rosyjskich grup przestępczych - mafia tambowska, powiązana z politykami partii Władimira Putina.

Więcej o: