Doroczne spotkanie Hathaway Berkshire, nazywane od lat "Woodstockiem kapitalistów", było symbolicznym początkiem nowego etapu w historii najsłynniejszej finansowej firmy świata.
63-letni Greg Abel, dotychczas odpowiedzialny za działalność pozaubezpieczeniową grupy, przedstawił swoją wizję dalszego rozwoju spółki, podkreślając kontynuację filozofii inwestycyjnej oraz brak planów podziału holdingu.
- Jesteśmy konglomeratem, ale efektywnym konglomeratem. Nie mamy wielu warstw zarządzania - powiedział Abel, odpowiadając na pytania akcjonariuszy. Dodał, że Berkshire nie planuje sprzedaży swoich spółek zależnych ani rozbijania grupy, ponieważ jej siłą pozostaje możliwość elastycznego przesuwania kapitału pomiędzy różnymi segmentami działalności.
Jednym z głównych tematów spotkania była również sztuczna inteligencja. Nowy prezes podkreślił, że Berkshire analizuje możliwości wykorzystania AI, ale nie zamierza wdrażać nowych technologii wyłącznie dla samego trendu. - Nie będziemy robić AI tylko po to, żeby robić AI - powiedział, wskazując, że technologia ma służyć wyłącznie realnemu zwiększaniu wartości biznesu.
Szczególną uwagę inwestorów przyciągnęły jednak komentarze samego 95-letniego Warrena Buffetta. W rozmowie z CNBC legendarny inwestor giełdowy przyznał, że obecne otoczenie rynkowe nie sprzyja atrakcyjnym inwestycjom, mimo że Berkshire dysponuje rekordową gotówką sięgającą niemal 400 mld dolarów.
Buffett ocenił, że obecnie na rynkach panuje wyjątkowo silna skłonność do spekulacji. - Nigdy wcześniej nie mieliśmy ludzi w tak hazardowym nastroju jak teraz - powiedział, wskazując na rosnące ryzyko nadmiernej spekulacji i oderwania wycen od fundamentów gospodarczych.
Według Buffetta brak odpowiednich okazji inwestycyjnych sprawia, że Berkshire nadal utrzymuje ogromne rezerwy gotówkowe, zamiast agresywnie angażować kapitał. To podejście pozostaje zgodne z wieloletnią strategią finansowego guru, zakładającą cierpliwe oczekiwanie na właściwy moment wejścia na rynek.
Czytaj też: Legendarny inwestor Warren Buffett oddaje stery Berkshire Hathaway. Po 60 latach
Hossa na giełdzie w USA
Wyniki finansowe opublikowane przed zgromadzeniem pokazały wzrost zysków operacyjnych Berkshire oraz historycznie wysoki poziom gotówki, co dodatkowo podkreśla ostrożne podejście spółki do obecnej sytuacji inwestycyjnej.
Choć formalnie stery operacyjne przejął już Greg Abel, tegoroczne spotkanie pokazało, że wpływ Buffetta na Berkshire Hathaway i nastroje inwestorów pozostaje nadal ogromny. Rynek będzie teraz uważnie obserwował, czy nowy prezes zdoła utrzymać wyjątkową pozycję konglomeratu w świecie coraz bardziej zmiennych i nieprzewidywalnych rynków finansowych.
W ostatnich tygodniach indeksy amerykańskiej giełdy osiągnęły nowe, historyczne szczyty, a inwestorzy nie zważają na przedłużający się konflikt w Iranie. Rośnie jednak obawa, że wysokie ceny ropy spowodują spadek tempa wzrostu gospodarczego.
Warren Buffett w 1942 roku, jako 12-latek kupił akcje firmy gazowej Cities Service, na które oszczędzał od 6 roku życia. Jego inwestycja osiągnęła wartość 53 tys. dolarów, kiedy miał 16 lat. Jako 32-latek został milionerem, a w wieku 56 lat miliarderem. Często był w czołówce listy najbogatszych ludzi świata i wciąż (z majątkiem w wysokości ok. 150 miliardów dolarów) pozostaje w pierwszej dziesiątce.
Mimo to nie obnosi się z luksusem. W 2010 roku wspólnie z Billem Gatesem i Melindą Gates założył fundację charytatywną "The Giving Pledge" i zachęcał najbogatszych do przekazywania na nią pieniędzy. Żeby nie być gołosłownym, sam oddał na cele związane z filantropią (głównie na fundację Gatesów, ale nie tylko) ponad 55 miliardów dolarów.