Pierwsza komunia święta już dawno przestała kojarzyć się wyłącznie z rodzinnym obiadem i symbolicznymi prezentami. Rowery, laptopy, biżuteria czy kilka tysięcy złotych w kopercie nikogo już nie dziwią. Problem pojawia się wtedy, gdy wartość podarunków przekroczy limity określone przez przepisy podatkowe. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że znaczenie ma nie tylko kwota, ale również to, kto wręcza prezent i w jakiej formie przekazuje pieniądze.
Z perspektywy urzędu skarbowego prezent komunijny nie różni się od zwykłej darowizny. Nie ma znaczenia, czy dziecko dostało gotówkę, komputer czy drogą biżuterię. Liczy się przede wszystkim wartość podarunku oraz stopień pokrewieństwa między darczyńcą a obdarowanym.
Najbliższa rodzina może przekazać dziecku nawet większe kwoty bez podatku, jednak po przekroczeniu 36 120 zł konieczne jest zgłoszenie darowizny do urzędu skarbowego i dopełnienie formalności. Osoby niespokrewnione obowiązuje znacznie niższy limit wynoszący 5733 zł. Z tego powodu drogie prezenty od znajomych rodziny mogą szybciej zainteresować fiskusa. Do limitu wliczają się wszystkie darowizny otrzymane od tej samej osoby w ciągu ostatnich pięciu lat
W przypadku większych prezentów komunijnych forma przekazania pieniędzy ma duże znaczenie. Aby skorzystać ze zwolnienia podatkowego dla najbliższej rodziny, najlepiej przekazać środki przelewem bankowym lub przekazem pocztowym bezpośrednio od darczyńcy. Sama późniejsza wpłata gotówki na konto może nie wystarczyć do skorzystania ze zwolnienia podatkowego. Dlatego warto zachować potwierdzenia przelewów i dokumenty związane z przekazaniem pieniędzy.
Po przekroczeniu obowiązującego limitu rodzice lub opiekunowie prawni dziecka muszą zgłosić darowiznę do urzędu skarbowego. W przypadku najbliższej rodziny trzeba zrobić to w ciągu sześciu miesięcy na formularzu SD-Z2, aby zachować prawo do zwolnienia podatkowego. Brak zgłoszenia w terminie może oznaczać konieczność zapłaty podatku i dodatkowych odsetek.
Nieujawnione darowizny mogą zostać wykryte podczas innych postępowań podatkowych lub kontroli majątkowych. Właśnie wtedy urząd skarbowy może sprawdzić pochodzenie pieniędzy i sposób ich zgłoszenia. W skrajnych przypadkach urząd może zastosować sankcyjną stawkę podatku wynoszącą nawet 20 proc. niezgłoszonej darowizny wykrytej podczas postępowania podatkowego. Do tego mogą dojść dodatkowe kary finansowe oraz postępowanie karnoskarbowe. Najlepiej pilnować terminów i zachowywać dokumenty potwierdzające przekazanie pieniędzy. Dzięki temu łatwiej uniknąć problemów z urzędem skarbowym.