Miażdżące wyniki kontroli PIP w sklepach Dino. Pracownicy mają dość

Zbyt niska temperatura, zastawione alejki i zwolnienia za obronę pracowników. Państwowa Inspekcja Pracy ujawniła wyniki zimowych kontroli w sklepach sieci Dino, wydając ponad 1300 decyzji nakazowych. Problemy wizerunkowe giganta rosną, ponieważ związkowcy zapowiadają zawiadomienie do prokuratury i protesty przed centralą.
Sklep Dino (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl

Państwowa Inspekcja Pracy prowadziła kontrole w sklepach Dino Polska w ramach zaplanowanej akcji zimowej. Okręgowe Inspektoraty Pracy rozliczyły dotychczas 461 kontroli – wynika z danych aktualnych na 9 kwietnia 2026 r., które ujawnił „Fakt".

Wyniki kontroli w sklepach Dino. Ponad 1300 decyzji nakazowych

Wyniki kontroli potwierdziły skargi pracowników Dino dotyczące zbyt niskiej temperatury w pomieszczeniach niektórych sklepów. Inspektorzy wykazali brak zabezpieczenia kas przed napływem zimnego powietrza oraz niewystarczające ogrzewanie w zapleczach higieniczno-sanitarnych.

Zobacz wideo Czy wypadek w domu podczas pracy zdalnej jest wypadkiem w czasie pracy? Pytamy ekspertkę

Zwracano też uwagę na zastawione alejki, niebezpieczne składowanie towarów oraz magazynowanie produktów w miejscach do tego niewyznaczonych. W większości przypadków inspektorzy musieli reagować już na miejscu.

– W 367 kontrolach wydane zostały środki prawne w postaci 1316 decyzji nakazowych, w tym 1098 decyzji ustnych, które wykonane zostały jeszcze w czasie trwania kontroli – powiedział w rozmowie z „Faktem" Mateusz Rzemek, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Pracy. Wydano też 73 wnioski w wystąpieniach oraz pięć poleceń ustnych.

– Inspektorzy pracy ujawnili w sumie dziewięć wykroczeń. W stosunku do osób sprawujących bezpośredni nadzór nad pracownikami zastosowano środki oddziaływania wychowawczego – wyjaśnił Mateusz Rzemek.

Pod koniec marca główny inspektor pracy Marcin Stanecki mówił w rozmowie z „Faktem" o szczegółach prowadzonych kontroli. Wskazał, że najbardziej skrajnym przykładem był sklep Dino w Skierniewicach (woj. łódzkie). Temperatura w tym punkcie sięgała niecałych 4 stopni Celsjusza.

– W innym sklepie kierowniczka tego marketu, pani Katarzyna, wystąpiła w obronie swoich podwładnych. Słała monity do centrali, aby zapewniono odpowiednią temperaturę w sklepie. Widząc bezskuteczność tych monitów, postanowiła szukać pomocy na zewnątrz i rozwiązano z nią umowę o pracę – przekazał szef inspekcji. Zapowiedział, że w razie potrzeby osobiście pomoże pani Katarzynie i będzie ją reprezentował przed sądem.

Związkowcy chcą składać zawiadomienia do prokuratury ws. Dino

Kontrole PIP to niejedyny problem, z jakim zmaga się obecnie sieć Dino. Związek zawodowy OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu zarzuca zarządowi Dino Polska utrudnianie legalnego przeprowadzenia referendum strajkowego. Związkowcy zapowiedzieli złożenie zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez zarząd. Mają też złożyć skargę do Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Zarząd Dino i strona społeczna mają prowadzić mediacje. Spotkanie ma się odbyć w piątek (22 maja) lub w poniedziałek (25 maja). Drugi termin będzie zbiegał się z trzydniowym protestem, który związkowcy zaplanowali przed centralą firmy w Krotoszynie (woj. wielkopolskie).

Więcej o: