Narodowy Bank Polski zwiększył swoje rezerwy złota do 19,151 mln uncji – wynika z najnowszych danych dotyczących aktywów i pasywów banku centralnego. Jeszcze na koniec marca było to 18,7 mln uncji.
To oznacza, że tylko w ciągu jednego miesiąca zasoby wzrosły o około 451 tys. uncji. Przy obecnych, rekordowo wysokich cenach złota chodzi o zakupy warte miliardy złotych.
Prezes NBP Adam Glapiński od lat przekonuje, że złoto ma być jednym z fundamentów bezpieczeństwa finansowego państwa. To pewna odmiana od kierunku obranego przez poprzednich prezesów NBP, bo jeszcze kilka lat temu Polska miała relatywnie niewielkie zasoby kruszcu na tle największych gospodarek. Sytuacja zaczęła się zmieniać po 2018 roku, gdy bank centralny rozpoczął regularne i duże zakupy.
Nasze dzisiejsze rezerwy to jednak nie koniec. NBP deklaruje, że chce osiągnąć poziom 700 ton złota w rezerwach walutowych. To jeden z najbardziej ambitnych programów zakupowych prowadzonych obecnie przez europejskie banki centralne.
Przypadek polskiego NBP to część szerszego trendu. Zakupy złota przyspieszyły nie tylko w Polsce. Po wybuchu wojny w Ukrainie, wzroście inflacji i napięciach geopolitycznych banki centralne na całym świecie zaczęły gwałtownie zwiększać swoje zasoby kruszcu.
Dla banków centralnych złoto jest czymś w rodzaju „ubezpieczenia na czas kryzysu". Nie można go dodrukować, nie jest jednocześnie długiem żadnego państwa i historycznie dobrze radzi sobie w okresach globalnej niepewności.
Rosnące zakupy napędzają też ceny samego surowca. W ostatnich miesiącach złoto wielokrotnie biło historyczne rekordy wyceny.
NBP podkreśla, że zwiększanie udziału złota ma dywersyfikować polskie rezerwy walutowe, które tradycyjnie opierały się głównie na dolarze, euro i obligacjach skarbowych. Bank centralny argumentuje również, że duże zasoby kruszcu poprawiają wiarygodność kraju w oczach inwestorów i wzmacniają odporność gospodarki na zewnętrzne szoki finansowe.
W praktyce oznacza to, że Polska coraz mocniej dołącza do grupy państw traktujących złoto nie jako symboliczny dodatek do rezerw, ale jeden z ich strategicznych filarów.