Nokia powróci na rynek już latem? Jest zdjęcie nowego modelu

Fińska Nokia przygotowuje się na swój wielki powrót na rynek smartfonów. Jest jeden powód, by wrócić jak najszybciej, już latem tego roku.

Legendarna Nokia może powrócić na rynek smartfonów już latem tego roku. Android Police dotarł do wewnętrznej dokumentacji fińskiego giganta - a konkretnie zdjęcia modelu A1, który może trafić na rynek już latem tego roku.

Przeczytaj też: Lumia 950 czyli Microsoft rzuca rękawice flagowcom

To wciąż Nokia - spójrzcie na ekran

Nokia A1Nokia A1 Fot. Android Authority

Według mojej oceny nowa Nokia nie wyłamuje się za bardzo ze standardów, które obowiązywały w "starych dobrych czasach". Launcher Z, widoczny na zdjęciu powyżej, wydaje się być próbą połączenia interfejsu Androida z pewnymi elementami interfejsu Series 40. Na ekranie znajdujemy zarówno dolny pasek z ikonami, jak i górną belkę, z której wysunąć możemy powiadomienia i ustawienia. Jest też lista aplikacji, korzystanie ze smartfona ma być dzieki niej nieco łatwiejsze, przypomina to rozwiązanie stosowane w Windows Phone. 

 

Dobry moment na powrót

Fiński producent nie mógł do tej pory prowadzić sprzedaży, bo takie były warunki przejęcia Nokii przez Microsoft - gigant z Redmond zagwarantował sobie, że Finowie przez 3 lata po przejęcie będą produkować wyłącznie zwykłe telefony. Smartfony, w tym najbardziej prestiżowe Lumie, zarezerwowane były dla Microsoftu.

Ten nie robi jednak spektakularnych postępów na rynku smartfonów. Wypuszcza co prawda nowe modele, ale określić je można jako solidne średniaki. Jest co prawda Lumia 950, model konkurujący z Galaxy S7, iPhonem 6S, LG G5 czy chociażby Huawei P8. Tylko czy podbił on serca konsumentów, sprawił, że rynek pokochał Lumie? Nie, rynek pokochał ostatnio smartfony Huawei, to właśnie chiński producent jest na topie. 

Nokii konkurować będzie trudno właśnie przez ostatniego z rywali, oraz innych producentów "średniaków". Nie oszukujmy się - za 700-1000 złotych użytkownik może dziś kupić naprawdę świetny telefon, Nokia będzie więc musiała trochę się napracować, by przekonać do siebie konsumentów. Chyba, że liczy na sentyment tych, którzy ją kochali. W końcu Finowie byli królami rynku telefonów przez niemal dwie dekady.