Microsoft i Google zakopują topór wojenny. Wycofują wzajemne pozwy

W ciągu kilku ostatnich lat byliśmy świadkami zaciekłych sporów prawnych pomiędzy największymi graczami na rynku elektroniki i nowych mediów. Microsoft również był zaangażowany w tego typu spory, ale pięciu latach sądowych zmagań uznał, że dalsze kruszenie kopii jest bezcelowe. Co to oznacza dla konsumentów?

Apple kontra Samsung, Samsung kontra Apple, Oracle kontra Google - spory pomiędzy gigantami branży były w ostatnich latach normą. Firmy zarzucały sobie nawzajem naruszanie patentów, wykorzystywanie elementów oprogramowania bez odpowiedniej opłaty.

iPhone 4S i Galaxy S3iPhone 4S i Galaxy S3 REUTERS/Lee Jae-Won/Files

Przeczytaj też: Brin i Page - ich pierwsze strony... no cóż, sami zobaczcie...

Microsoft i Google, firmy, które podobny spór prowadzą od niemal sześciu lat, postanowiły w końcu zakopać topór wojenny.

Pod koniec zeszłego roku zapadła decyzja o wzajemnym wycofaniu pozwów dotyczących patentów. Microsoft zarzucał Google bezprawne użycie swojego oprogramowania w Androidzie, Google nie pozostawał dłużny i założył sprawę o rozwiązania wykorzystane w konsolach Xbox. Jak wyjaśnia agencja Reutera firmy toczyły prawny spór w osiemnastu różnych sprawach. 

Porozumienie ogłoszone wczoraj kończy też sprawy związane z wzajemnymi skargami do urzędów antymonopolowych i innych regulatorów branży.

Google toczy wojnę z Microsoftem?Google toczy wojnę z Microsoftem? Fot. Anurag Bansal

Sądy kosztują

Decyzja o zakończeniu sporu jest korzystna dla obu firm. Zarówno Google (a w zasadzie Alphabet, spółka macierzysta) jak i Microsoft odnotowały spadki przychodów. Gigant z Redmond boryka się dramatycznym spadkiem sprzedaży smartfonów. Przejęta kilka lat temu Lumia w zasadzie zniknęła z rynku, sprzedaż smartfonów sygnowana tą marką spadła o ok. 75%. Z kolei Google również musi rozsądniej patrzeć na wydatki, bo spadają wpływy z reklamy, która staje się coraz tańsza.

Tymczasem prawnicy opłacani latami oraz zasądzane co jakiś czas odszkodowania liczone w miliardach są zbędnym obciążeniem. Zamiast skupiać się na wzajemnym podcinaniu skrzydeł Google i Microsoft będą od teraz współpracować wszędzie tam, gdzie to możliwe. Być może Microsoft uznał też, że jego mobilny system nie ma absolutnie żadnych szans w starciu z Androidem. 

Co to oznacza dla użytkowników? Współpraca pomiędzy gigantami branży zawsze jest lepsza, niż sztuczna wojna. Usługi Google mogą pojawiać się w telefonach z Windows, co fanom sprawi na pewno przyjemność. Być może pewne rozwiązania Microsoftu znajdą się w Androidzie - jeśli tylko są skuteczne i pomocne użytkownicy na tym zyskają.