Google, Volvo, Uber nawiązują współpracę. Chcą autonomicznych samochodów

Google powołał nową inicjatywę, której celem jest wspólna praca nad upowszechnieniem samosterujących się samochodów. Branża motoryzacyjna chce mniej radykalnej rewolucji i wyznaczyła już datę: rok 2020.

Samosterujące się samochody są jednym z głównych produktów rozwijanych przez Google. Gigant branży technologicznej powołał właśnie nową inicjatywę, która ma ułatwić produkowanie i wdrażanie tego typu pojazdów.

Przeczytaj też: Wyglądają śmiesznie, ale są przyszłością motoryzacji. 6 autonomicznych samochodów.

Wraz z m.in Volvo i Uberem będzie starać się, by zmienić amerykańskie prawo. W tej chwili nie dopuszcza ono do ruchu pojazdów, które, jak wylicza BBC, nie mają kierownicy, pedałów i nie pozwalają, by kierowca mógł w każdej chwili przejąć kontrolę. Innymi słowy: autonomiczne pojazdy mogą przemieszczać się po drogach ale tylko wtedy, jeśli kierowca może w każdej chwili sterować nimi w klasyczny sposób. 

Branża nie śpi. Zmiany od 2020

Tymczasem przemysł motoryzacyjny przygotowuje się już do rewolucji, jaką będą autonomiczne pojazdy. Branża chce jednak zmian mniej głębokich i wprowadzanych etapami. 

Za dwa lata Nissan zaprezentuje funkcję kontroli jazdy na wielu pasach, umożliwiającą autonomiczne reagowanie na zagrożenia i zmianę pasa podczas jazdy autostradą. Kolejne dwa lata to czas jaki Nissan zostawił sobie na wprowadzenie technologii „autonomii na skrzyżowaniach”, umożliwiającej poruszanie się po miejskich skrzyżowaniach i w ruchu o dużym natężeniu bez angażowania kierowcy.

- wyjaśnia Autokult

Pojazdy, które potrafią samodzielnie zmieniać pasy, wyjeżdżać z garażu, parkować, utrzymywać tor jazdy, hamować podczas dojeżdżania do poprzedzającego pojazdu, manewrować w celu uniknięcia kolizji są już wprowadzane na rynek. Chociażby przez Teslę. Producenci klasycznych aut będą dodawać coraz bardziej zaawansowane funkcje autonomiczne - takie jak asystowanie przy ruchu miejskim, na skrzyżowaniach. 

Najpierw samochody, które pomagają...

Granicą jest stworzenie pojazdów w pełni autonomicznego. Google chce rewolucji totalnej - samochód ma sam po nas przyjechać i sam dowieźć nas do celu. My zajmiemy miejsce pasażera. Branża motoryzacyjna chce mniej radykalnej zmiany - nawet jeśli samochód będzie w pełni autonomiczny, to kierowca będzie dalej siedział na swoim fotelu. 

General Motors, który również przyłącza się do autonomicznej rewolucji, prognozuje, że samosterujące samochody pojawią się w sprzedaży po roku 2030. Pojazdy, które wyposażone w systemy wspomagające kierowcę trafią na rynek w roku 2020. Od rewolucji forsowanej przez Google dzieli nas więc jakieś 10-20 lat.