"Demokracja 3: Edycja Nie(Parlamentarna)" to gra strategiczno-ekonomiczna, która właśnie trafiła do polskich sklepów. Zadaniem gracza jest podejmowanie ważnych decyzji politycznych i ekonomicznych i rządzenie wirtualnym krajem. Gracz musi również zmagać się ze sprzecznymi interesami grup społecznych oraz zdarzeniami losowymi, które utrudniają skuteczne rządzenie.
"Demokracja 3" okazała się również symulatorem dostosowanym, niektórzy powiedzą że nawet aż nadto, do polskich realiów politycznych.
To właśnie polityczna otoczka gry budzi spore kontrowersje. Nabywca wraz z wersją pudełkową otrzymuje bowiem... kopię słynnego już wyroku Trybunału Konstytucyjnego, kopię Konstytucji RP oraz naklejki "#Gorszy Sort" i "#Dobra Zmiana".
Na polski rynek gra "Demokracja 3" trafia wraz z dodatkiem o dość znamiennej nazwie. "Polska 2015: Dobra zmiana". Jego opis nie pozostawia wątpliwości:
Polska polityka zmieniła kurs i podziękowała ekipie, która trwała przy władzy przez ostatnie lata. Suweren w wyborach powiedział „Nie!” i teraz masz szansę zrealizować jego wolę. Możesz przejąć media, "usprawnić" Trybunał Konstytucyjny, obłożyć podatkiem banki i obsadzić stanowiska w służbie publicznej zaufanymi ludźmi o wysokich kwalifikacjach moralnych. Niech opozycja wścieka się na „republikę kolesiów” i „państwo totalitarne”. Wyborca z radością przyjmie program 500+. Chyba że masz zupełnie inny program. W końcu to Ty określasz, co jest wolą suwerena i wypełnisz treścią hasło: „Dobra zmiana”!
Niektórzy klienci CDP, oficjalnego dystrybutora gry, wyrażają swe oburzenie politycznym kontekstem gry i jej pudełkowego wydania:
Jak dla mnie to koniec współpracy z tym sklepem. Przegięcie z tym "wyrokiem" TK. Za polityczne zaangażowanie po stronie tzw. "obrońców demokracji" bojkotuję od dzisiaj wszystkie produkty wydawane przez CDP.
Nie brakuje jednak i pozytywnych opinii na temat pomysłu CDP:
Świetna gra i genialny pomysł na wersje kolekcjonerską. Szkoda że nabyłem podstawkę gry już jakiś czas temu no ale bywa. Polecam szczególnie elektoratowi PIS, gdyż gra poprzez zabawę obrazuje jak kończy się rozdawanie pieniędzy które jak sam elektorat PIS "wie" pochodzą z jego kieszeni. Przy okazji polecam poszerzenie wersji kolekcjonerskiej o podręcznik ekonomii.
Za polski scenariusz brytyjskiej gry odpowiada Dariusz J. Michalski, dziennikarz związany z tytułami takimi jak „Top Secret”, „Gambler”, „Komputer Świat Gry”.
Nie ma wątpliwości, że dodawanie do gry kopii wyroku TK i wpisywanie ją w kontekst obecnej sytuacji politycznej, to dość ryzykowne posunięcie Dystrybutorowi jedno udało się z pewnością: wyróżnił się w tłumie i przykuł uwagę mediów.
"Zebrał się zespół kolesi". Rzecznik PiS o posiedzeniu Sądu Najwyższego