Chciała pochwalić się jak szybko jedzie i spowodowała groźny wypadek. Ofiara pozwała... Snapchata

Snapchat został pozwany przez mężczyznę poszkodowanego w wypadku samochodowym. Spowodowała go kobieta, która w czasie jazdy korzystała z serwisu.

Do zdarzenia doszło w Atlancie. Wentworth Maynard kierował samochodem marki Mitsubishi, które zostało gwałtowanie uderzone w lewy bok przez Mercedesa pędzącego z prędkością 170 km/h. Do zdarzenia doszło na odcinku, w którym dozwolona prędkość jest ograniczona do 90 km/h.

Sprawczyni wypadku, Christal McGee tłumaczyła, że chciała użyć filtra nakładającego na obraz informację o prędkości, z jaką porusza się użytkownik. Zwiększyła prędkość auta do 170 km/h, by umieścić efektowne zdjęcie na Snapchacie.

Snapchat jest wyposażony w filtry, które pozwalają użytkownikom na dodawanie efektów do zdjęć i filmów. Jednym z nich jest prędkościomierz, który śledzi prędkość i rejestruje ją na zdjęciu lub wideo.

"Mam szczęście, że żyję"

Christal McGee wyszła z wypadku bez większych obrażeń. Co zrobiła podczas transportu karetką do szpitala? Umieściła na Snapchacie zdjęcie twarzy z napisem: "Mam szczęście, że żyję".

Dużo gorzej ma się poszkodowany. Mężczyzna spędził 5 tygodni na oddziale intensywnej terapii, jak twierdzi ma trwale uszkodzony mózg, porusza się przy pomocy balkonika lub wózka inwalidzkiego.

Maynard pozwał zarówno kobietę, jak i Snapchata. Domaga się pokrycia wydatków na leczenie, rehabilitację oraz opiekę w przyszłości, nie może bowiem funkcjonować samodzielnie.

Bezmyślni kierowcy z telefonami w dłoni

Adwokat ofiary wypadku nie ma wątpliwości co do winy Snapchata.

- To wyjątkowa sprawa, w której są ewidentne dowody łączące filtr Snapchata z wydarzeniami prowadzącymi do wypadku. Mamy nadzieję, że sprawa wywrze na Snapchacie presję, by serwis przestał narażać ludzi na niebezpieczeństwo - mówi.

Kancelaria powołuje się na badania amerykańskich, zgodnie z którymi 30 proc. wypadków, w których odniesiono obrażenia, spowodowali zdekoncentrowani kierowcy.

Wiadomo, że McGee nie jest pierwszą osobą, która doprowadziła do wypadku, gdy korzystała ze Snapchata. W informacji o pozwie kancelaria podaje przykład zdarzenia w Brazylii. Kobieta rozbiła samochód podczas dokumentowania jazdy na Snapchacie. Prędkość, z jaką jechała to180 km/h.

Pewien nastolatek w Waszyngtonie podczas tej czynności doprowadził do przewrócenia samochodu. Snapchat mógł być też przyczyną wypadku samochodowym w Filadelfii, w którym zginęły trzy młode kobiety.

Zobacz też: Na taką taksówkę mogą sobie pozwolić tylko najbogatsi

Więcej o: