Piekło zamarzło! Harley-Davidson stworzy elektryczny motocykl

Robert Kędzierski
Harley-Davidson, kojarzony z wielkimi, głośnymi, a przede wszystkim spalinowymi maszynami, ulega modzie na pojazdy elektryczne. To już nie to samo?
Elektryczny Harley
Fot. Harley-Davidson

Harley-Davidson, legendarny producent motocykli, zapowiedział, że do roku 2021 wypuści na rynek swój pierwszy elektryczny pojazd. Firma opublikowała nawet niezwykle tajemniczy teaser - krótkie nagranie pokazuje ledwie widoczny motocykl przejeżdżający obok kultowego znaku "Route 66".

Przeczytaj też: Wynajęli elektryczne auto z autopilotem. Zapłacili 500 złotych. 

 

O samym motocyklu wiemy niewiele. Endgadet przewiduje, że nie będzie to wcielenie prototypu LiveWire zaprezentowanego w roku 2014, a zupełnie nowy pojazd. Warto jednak przypomnieć jak wygląda model, nad którym pracowano - to pozwoli wyobrazić sobie jak w ogóle może wyglądać elektryczny Harley.

Elektryczny Harley
Elektryczny HarleyFot. Harley-Davidson

Największym wyzwaniem dla producenta jest zwiększenie zasięgu. W tej chwili wynosi on około 100 kilometrów. I trudno go zwiększyć, bo w samochodach takich jak Tesla jest gdzie ukryć gigantyczne akumulatory - mieszczą się pod podłogą.

Przeczytaj też: Ursus chce produkować elektryczne samochody!

Harley-Davidson uległ modzie na elektryczne pojazdy, bo zdają się być one przyszłością motoryzacji. Poza tym, elektryczny motocykl zaprezentował nawet... Airbus. 

"Light Rider" waży zaledwie 35 kilogramów i jest o 30 proc. lżejszy od innych motocykli z elektrycznym napędem. Czyni go to prawdopodobnie najlżejszym motocyklem na świecie. Jest napędzany silnikiem o mocy 6 kW - informuje APWorks, spółka zależna Airbusa. Według informacji producenta maszyna rozpędza się do 80 km/h, a 45 km/h osiąga w 3 sekundy. Jedno pełne ładowanie akumulatora pozwala na przejechanie 60 km. 

Elektryczny Harley budzi w was takie same emocje, jak tradycyjny? Czy to już nie to samo?

Robert Kędzierski
Więcej o: