Pokemon GO - wszystko zaczęło się od tego żartu

Mobilna gra, którą dziś katuje 3/4 waszych znajomych narodziła się z niewinnego primaaprilisowego żartu dwa lata temu. Nie zgadniecie, kto za tym wszystkim stał.

Przywołajcie z pamięci 1 kwietnia 2014 roku. To właśnie wtedy na oficjalnym blogu Map Google pojawił się wpis o Pokemon Challenge. Na poniższym wideo możecie zobaczyć jak zachęcają do odwiedzania map i łapania w nich pokemonów. W ramach primaaprilisowego żartu zapowiadano wtedy zatrudnienie najaktywniejszych łapaczy w Google od września.

 

W tamtym czasie startup Niantic Labs, deweloper odpowiedzialny za aplikację Pokemon GO, był częścią Google i to właśnie ta ekipa stworzyła Pokemon Challenge. Firma ma również na koncie kultową do dziś mobilną grę MMO z gatunku science fiction - Ingress.

Po odłączeniu się od giganta z Mountain View w sierpniu 2015 roku postanowili rozszerzyć koncepcję zapoczątkowaną od primaaprilisowego żartu.

W przeciwieństwie do Pokemon Challenge, które używało Map Google, Pokemon GO na nich nie bazuje. Jednak nadal w grze mamy mapę z lokalizacją oraz technologię rozszerzonej rzeczywistości. Standardowo Pokemony lądują w Pokedeksie, czyli bazie schwytanych oraz napotkanych przez użytkownika stworków. Wiele elementów oryginału zostało zatem zachowanych.