WhatsApp, Skype i Messenger w tarapatach? Wszystko przez TEN pomysł Komisji Europejskiej

Daniel Maikowski
Giganci z Doliny Krzemowej muszą przygotować się na starcie z Komisją Europejską, która domaga się, aby komunikatory internetowe podlegały takim samym regulacjom, jak tradycyjne usługi telekomunikacyjne.

Komisja Europejska pracuje nad reformą unijnego prawa telekomunikacyjnego. W założeniu  ma ona doprowadzić do zwiększenia dostępności szybkiego internetu na terenie całej UE oraz ujednolicenia regulacji dotyczących działalności operatorów telekomunikacyjnych na terenie wspólnoty. Okazuje się jednak, że zmiany proponowane przez KE mogą również w uderzyć w gigantów z Doliny Krzemowej.

Dziennik „Financial Times” dotarł do wewnętrznych dokumentów KE, z których wynika, że wkrótce twórcy komunikatorów internetowych mogą zostać objęci takimi samymi samymi regulacjami, jak przedsiębiorstwa telekomunikacyjne. Warto dodać, że chodzi tu o usługi „over-the-top”, czyli te, za pośrednictwem, których możemy połączyć się z tradycyjnymi numerami telefonicznymi.

To zła wiadomość dla takich firm jak Google, Facebook czy Microsoft. Ich aplikacje przez lata funkcjonowały w sposób niezależny od unijnych regulacji. Messenger, WhatsApp czy Skype nie były bowiem traktowane przez UE jako usługi telekomunikacyjne sensu stricto. Wkrótce ma się to zmienić.

Czytaj też: Smartfon czy kompakt: co zabrać ze sobą na wakacje?

„Komisja przygląda się rosnącej popularności internetowych graczy, którzy dostarczają zbliżone usługi do tradycyjnych usług komunikacyjnych” – mówiła w ubiegłym roku Nathalie Vandystadt, rzeczniczka Komisarza ds. Jednolitego Rynku Cyfrowego.

Mark Zuckerberg, założyciel serwisu Facebook. Mark Zuckerberg, założyciel serwisu Facebook.  Fot. Flickr

Co to wszystko oznacza dla Google, Facebooka i Microsoftu?

Jeśli KE dopnie swego, to Messenger, WhatsApp czy Skype będą funkcjonować na takich samych zasadach, jak tradycyjne SMS-y oraz  rozmowy telefoniczne, czyli usługi, które coraz częściej przegrywają z komunikatorami internetowymi.

Ograniczy to swobodę takich firm jak Facebook w decydowaniu o tym, jak reagować na zapytania o udostępnienie danych użytkowników kierowane przez służby i agencje rządowe. Giganci z Doliny Krzemowej nie będą mogli również w tak swobodny – jak dotychczas – sposób zarabiać na udostępnianiu danych firmom trzecim

Co ciekawe, po wejściu w życie nowych regulacji, twórcy komunikatorów mogą zostać zmuszeni do zintegrowania swoich usług z numerami alarmowymi, tak aby użytkownicy aplikacji w łatwy sposób mogli skontaktować się z policją, strażą pożarną czy też pogotowiem. Ten pomysł wydaje się być co najmniej interesujący.

Oczywiście projekt Komisji Europejskiej nie wziął się znikąd. Największe europejskie telekomy od lat lobbują za ostrzejszymi regulacjami wobec firm zza oceanu, których internetowe usługi konsekwentnie podmywają tradycyjny biznes telekomunikacyjny.

Za objęciem komunikatorów internetowych nowymi regulacjami lobbują również amerykańskie firmy telekomunikacyjne, które domagają się zdecydowanych działań w tej sprawie ze strony Federalnej Komisji Łączności (FCC).