W Nowym Jorku zamknięto kioski z darmowym internetem. Powód? Ludzie oglądali w nich filmy porno

Daniel Maikowski
Władze Nowego Jorku zdecydowały się zablokować dostęp do internetu w publicznie dostępnych kioskach rozlokowanych w mieście. Wszystko za sprawą użytkowników, którzy korzystali z urządzeń w niecnych celach.

Pomysł wydawał się znakomity. W lutym br. w trzech dzielnicach Nowego Jorku pojawiły się kioski, które miały zastąpić tradycyjne budki telefoniczne. Ich możliwości były jednak zdecydowanie większe. Mieszkańcy mogli tu  naładować swojego smartfona, połączyć się z hot-spotem Wi-Fi lub skorzystać z darmowego internetu. W sumie, w ramach projektu LinkNYC w mieście rozlokowano 400 takich kiosków.

Niestety bardzo szybko okazało się, że mieszkańcy „Wielkiego Jabłka” korzystają z internetowych budek w sposób niezgodny z przeznaczeniem.

„Niektórzy użytkownicy zmonopolizowali tablety Link i korzystali z nich w niewłaściwy sposób, co nie tylko pozbawiło innych dostępu do urządzeń, ale stało się również źródłem frustracji dla osób pracujących i mieszkających w okolicy” – czytamy w oświadczeniu wydanym przez konsorcjum LinkNYC, które odpowiada za projekt.

Netflix, porno i bezdomni

O jakie niewłaściwe zachowania chodzi? Z doniesień amerykańskich mediów wynika, że niektóre osoby na wiele godzin blokowały innym dostęp do urządzeń. W tym czasie oglądały seriale na Netfliksie i surfowały po internecie - również po stronach pornograficznych. Kioski stały się popularne przede wszystkim wśród bezdomnych mieszkańców Nowego Jorku, którzy zaczęli traktować je jak swoją własność.

„Jedna z takich osób przychodziła pod kiosk z własnym krzesłem i codziennie spędzała tu wiele godzin” -  żali się Even Rofheart , mieszkaniec osiedla, Murray Hill, w rozmowie z telewizją CBS2. Rofheart wspomina, że jeden z jego sąsiadów przyłapał innego mężczyznę, który masturbował się podczas oglądania filmu na ekranie urządzenia.

W związku z tymi incydentami burmistrz Nowego Jorku Bill De Blasio poinformował, że kioski LinkNYC zostaną pozbawione dostępu do internetu. Jednocześnie zaznaczył, że pozostałe funkcje, takie jak ładowanie smartfonów, hotspot Wi-Fi czy darmowe połączenia ze służbami miejskimi, wciąż będą dostępne dla mieszkańców.

Więcej o: