Polacy mogą już płacić telefonem z Android Pay. Sprawdzamy jak to działa w praktyce

Od 17 listopada Polacy mogą płacić w sklepach telefonem. Na naszym rynku zadebiutowała usługa Android Pay. Sprawdzamy jak to działa w praktyce.

Polacy chcący płacić telefonem nie muszą już korzystać z platformy BLIK lub rozwiązań poszczególnych banków. Na nasz rynek weszła usługa Android Pay. Jesteśmy drugim krajem w Europie i szóstym rynkiem na świecie, gdzie posiadacze urządzeń z Androidem korzystają już z usługi od Google. A konkurencja w postaci Apple Pay (dla posiadaczy iPhone'ów) w dalszym ciągu śpi.

Android Pay łączy karty z różnych banków w jednej aplikacji dostępnej na telefony z Androidem 4.4 i wyższym. Za jej pomocą zapłacimy w ponad 400 tys. punktów sprzedaży w Polsce, a niebawem także w aplikacjach Allegro, Ceneo, iTaxi i Uber. Szerzej o wprowadzeniu Android Pay pisaliśmy tutaj.

Z aplikacji mogą już korzystać klienci trzech banków: Alior Banku, Banku Zachodniego WBK i T-Mobile Usługi Bankowe. Już niebawem do tego grona dołączy mBank, a z czasem przyłączać się będą kolejne banki.

Android PayAndroid Pay fot. screen ze strony android.com

Jak to działa w praktyce?

Po zainstalowaniu aplikacji wprowadzamy nową kartę poprzez zrobienie jest zdjęcia (lub ręcznie wprowadzając dane). Aplikacja samodzielnie rozpoznaje wszystkie informacje z karty, które następnie możemy swobodnie edytować. Jeśli wszystkie rozpoznane zostały poprawnie, wystarczy wpisać kod CVC z rewersu karty i przejść dalej. 

Należy zaakceptować regulaminy, przepisać odpowiedni kod z otrzymanego SMS-a, ustawić blokadę ekranu (chyba, że już z niej korzystamy) i zmienić domyślną aplikację obsługującą płatności w smartfonie na Android Pay. Cały proces trwa najwyżej kilka minut.

Należy jeszcze włączyć w telefonie komunikację NFC i przy następnej wizycie w sklepie wyciągnąć z kieszeni telefon zamiast portfela. Co bardzo istotne, do płatności nie jest potrzebny dostęp do internetu. Wystarczy wybudzić telefon i zbliżyć go do terminala, podobnie jak w przypadku plastikowej karty. 

Momentalnie uruchamia się aplikacja Android Pay, potwierdzając udaną transakcję i wyświetlając wzór (bez danych) użytej karty płatniczej. Wszystko odbywa się sprawnie i tak samo szybko jak w przypadku tradycyjnej karty. W przypadku kwoty wyższej niż 50 zł należy dodatkowo wpisać kod PIN swojej karty, aby zatwierdzić transakcję.

screenscreen screen

Zaraz po wykonaniu transakcji na telefon przychodzi powiadomienie potwierdzające. Aplikacja oferuje też dostęp do listy ostatnich płatności wraz z dokładną lokalizacją. 

Bezpieczeństwo

Płatności za pomocą Android Pay są nie tylko szybkie, łatwe i wygodne, są także bezpieczne. Aplikacja korzysta z systemu tokenizacji - przekazuje do terminala płatniczego kod, który nie może być wykorzystany w żaden inny sposób. Nie trzeba się więc martwić o kradzież danych karty płatniczej poprzez zbliżenie specjalnego urządzenia do telefonu z Android Pay.

Podsumowanie

Android Pay zrobił na mnie duże wrażenie. To pierwsza usługa w Polsce umożliwiająca zintegrowanie kilku kart płatniczych z różnych banków w jednej aplikacji. Już niedługo umożliwi także wgranie kart lojalnościowych i prezentowych, co dodatkowo podniesie atrakcyjność rozwiązania.

Płacenie za pomocą Android Pay jest szybkie i wygodne. Co ważne przebiega w sposób identyczny jak w przypadku tradycyjnych kart zbliżeniowych. Trzeba pamiętać jedynie o wybudzeniu (czasem i odblokowaniu) telefonu.

Aplikacja działa nad Wisłą dopiero drugi dzień i ma sporą szansę na spopularyzowanie się nad Wisłą. Oczywiście o ile Google znajdzie sposób by nakłonić Polaków do używania Android Pay i przekona kolejne banki do współpracy.