Narodowcy chcieli własnego Facebooka. Ktoś im go zrobił. Rusza Nasze Gniazdo

Robert Kędzierski
W sieci pojawiła się zapowiedź nowego serwisu społecznościowego: Nasze Gniazdo. Nazwa oraz stylistyka szaty graficznej sugerują, że ma to być portal dla osób o poglądach narodowych. Czy tak jest w rzeczywistości? To chyba jednak jeden wielki żart.

Nasze Gniazdo opisuje się jako "suwerenne miejsce spotkań Polaków w internecie". Szata graficzna i jego przekaz są skierowane raczej do osób o poglądach narodowościowych. Dominuje połączenie bieli i czerwieni, grafiki prezentujące godło. Symboliczna jest również nazwa. 

Nasze GniazdoNasze Gniazdo Fot. Nasze-gniazdo.pl

Można się rejestrować...

Serwis w tej chwili działa w ograniczonym zakresie. Pozwala na rejestrację konta. Wymaga przy tym podania imienia, nazwiska i adresu e-mail. Po podaniu danych widzimy komunikat o tym, że rejestracja nastąpi w ciągu doby. Przeprowadziliśmy ją kilka dobę temu - wciąż czekamy na oficjalne potwierdzenie.

Czytaj też: Korea Północna sklonowała Facebooka. Coś poszło nie tak...

Rejestracja kontaRejestracja konta Fot. Nasze Gniazdo

 

Odwołania do różnych treści

W portalu Nasze Gniazdo możemy znaleźć odwołania do treści publikowanych przez środowiska narodowców. Grafika portalu wykorzystuje m.in. profil Mariana Kowalskiego, wiceprezesa Ruchu Narodowego. Przedstawia też symbole graficzne, które powiązać można z różnymi środowiskami nacjonalistycznymi. 

Serwis w nieco nachalny sposób zderza te zdjęcia, publikowane m.in. na Facebooku, z symbolami graficznymi mającymi negatywny wydźwięk, takimi jak "Zakaz euroentuzjazmu".

Na serwisie pojawia się też symbol Falangi - wykorzystywany m.in. przez organizacje narodowców. Został tu użyty jako synonim "lajka" znanego z Facebooka. 

Przycisk FalangaPrzycisk Falanga Fot. Nasze Gniazdo

Po raz kolejny twórcy serwisu wykorzystują treści publikowane na Facebooku. Być może po to, by pokazać jak może funkcjonować serwis, być może po to, by nadać swojemu portalowi autentyzmu. Chociaż najbardziej prawdpodobne wydaje się inne wytłumaczenie: ktoś próbuje w pewnym sensie kpić z narodowców. 

To tylko żart?

Twórca Naszego Gniazda ujawnił się w liście wysłanym do portalu Trwam24.pl. 

Wszyscy słyszeliśmy o problemach środowisk narodowych z kasowaniem profili na Facebook. Zdaliśmy sobie sprawę z tego, że media są kontrolowane przez zachodnie korporacje i państwo polskie nie ma kontroli nad ich działalnością. Ponadto władze giganta traktują pobłażliwie organizacje lewicowe. Strony szkalujące wielkich Polaków jak np. Jana Pawła II nie są usuwane pomimo zgłoszeń od użytkowników.

- napisał autor portalu w emailu do serwisu. 

Wojna polsko-facebookowa

Pod koniec października między częścią organizacji narodowców a Facebookiem wybuchł spór. Portal Marka Zuckerberga zablokował bowiem stronę Marszu Niepodległości. Jako jeden z powodów podano używanie symbolu Falangi. Formalnie jest używana przez Obóz Narodowo-Radykalny(ONR) i Narodowe Odrodzenie Polski (NOP). Według Facebooka stosowanie Falangi w materiałach promujących marsz wyczerpywało znamiona mowy nienawiści. 

Po protestach oficjalną stronę Marszu przywrócono. Środowiska narodowców nie kryją jednak żalu wobec Facebooka. 11 listopada spalono nawet flagę serwisu. Pojawiły się również głosy o stworzeniu specjalnego miejsca w sieci, w którym nie będzie "cenzury" Facebooka. 

Zobacz też: Narodowcy w armii Macierewicza? To niebezpieczne