W Korei Północnej będzie można kupić niezwykły tablet. Bez LTE, Wi-Fi czy Bluetooth...

Korea Północna to najbardziej odcięty od świata kraj na Ziemi. Reżimowy rząd nie chce jednak pozostać całkiem w tyle i pozwoli swoim mieszkańcom na zakup tabletu. Nie jest to jednak urządzenie podobne do tych, które znamy na Zachodzie.

Niedawno informowaliśmy o błędzie, dzięki któremu mogliśmy zobaczyć cały "internet" Korei Północnej. Składająca się z 28 stron "sieć" nie jest jednak tym, co dziś możemy uznać za prawdziwy internet.

Teraz możemy zapoznać się z niezwykłym tabletem, który będzie można "legalnie nabyć" w Korei Północnej. Urządzenie nazywa się Woolim i tylko z pozoru przypomina znane nam tablety.

O urządzeniu napisała redakcja serwisu Motherboard dzięki wydarzeniu zorganizowanemu przez Chaos Computer Club, czyli największy w Europie związek hakerów dbających o poprawę bezpieczeństwa w sieci.

Na pierwszy rzut oka widać dość duże ramki wokół wyświetlacza i system operacyjny przypominający nieco (bardzo starego już) Androida 3.0 Honeycomb. Woolim z pozoru wygląda więc na zwyczajny tablet sprzed kilku lat. 

Próżno szukać w nim jednak chociażby modułu Wi-Fi czy Bluetooth. Trudno się dziwić, w końcu internet jest dla cenzorów w Korei Północnej największym wrogiem. Nie trzeba już nawet wspominać o braku dostępności takich technologii jak 3G czy LTE. Na pocieszenie umożliwiono dostęp do wewnątrzkrajowej, w pełni kontrolowanej "sieci" propagandowej.

Czytaj też: Korea Północna uruchomiła klon Facebooka i... zaliczyła mega wpadkę

System operacyjny oparty na Linuxie

Znacznie ciekawiej wygląda jednak kwestia zainstalowanego oprogramowania. To specjalnie dostosowany przez reżim system operacyjny oparty na Linuxie. Koreańczycy dostaną więc między innymi możliwość obejrzenia lokalnej telewizji, odczytania rządowych plików PDF czy otwarcia kilku preinstalowanych gier czy aplikacji. Oczywiście wszystkie zostały odpowiednio zmodyfikowane, łącznie z popularną niegdyś grą Angry Birds.

Niestety oprogramowanie zabrania korzystania z niezainstalowanych w urządzeniu aplikacji. A na instalację zewnętrznego programu nie zezwoli wbudowane oprogramowanie. Na nic zdały się zatem próby z plikami APK.

Urządzenie śledzące

To jednak nie koniec "możliwości" tabletu Woolim. Urządzenie przystosowano także do śledzenia korzystającej z niego osoby. Każda aplikacja jest na bieżąco sprawdzana, dodatkowo po jej otwarciu, automatycznie zapisywany jest zrzut ekranu, którego w żaden sposób nie można usunąć. Nie wiadomo jakie jeszcze ograniczenia zostały tu zainstalowane, można się jednak spodziewać, że na powyższych lista się nie kończy.

Urządzenie wyprodukowała chińska firma Hoozo, a koszt jego produkcji wynosił ok. 160 - 200 euro, co jest dość sporą kwotą jak na takie urządzenie. Nie wiadomo czy urządzenie będzie mógł kupić każdy Koreańczyk czy tylko garstka "wybrańców" reżimu. Nieznana jest również specyfikacja tabletu.