Netflix wielokrotnie udowadniał, że nie ma problemu z wprowadzeniem zmian, których domagają się użytkownicy. O ile są to zmiany rozsądne i możliwe do zrealizowania.
Przykładem jest tryb offline, który na Netfliksie zadebiutował pod koniec listopada ub. roku. Dzięki niemu, możemy pobierać filmy i seriale do pamięci urządzeń mobilnych, a następnie odtwarzać je w sytuacjach, gdy nie mamy dostępu do internetu.
Tryb offline z miejsca zyskał ogromną popularność wśród użytkowników, o czym włodarze Netfliksa poinformowali przy okazji publikacji ostatnich wyników finansowych.
Miał on jednak jedną wadę: użytkownicy Androida mogli zapisywać filmy i seriale jedynie w pamięci urządzenia. Nie mogli do tego wykorzystać kart microSD. Dla posiadacza Samsunga Galaxy S7 ze 128 GB pamięci nie był to problem. Ale wśród użytkowników Netfliksa są też osoby, których urządzenia dysponują 4, 8 czy 16 GB pamięci. Dla nich brak możliwości zapisywania danych na karcie był niedogodnością.
Najnowsza wersja Netfliksa dla urządzeń z Androidem likwiduje ten problem. Teraz filmy i seriale można zapisywać również na karcie microSD.
Jeśli w czyjejś głowie zaświtał pomysł zapisania całej biblioteki Netfliksa na tysiącach kart microSD, to muszę ostudzić ten entuzjazm. Serwis przygotował się na taką ewentualność. Licencje na treści pobrane do offline po pewnym czasie wygasają. Po jakim? To już indywidualna sprawa. Może to być kilka dni lub kilka tygodni.
Netflix zastrzega, że nowa funkcja niestety nie działa w przypadku wszystkich urządzeń i wszystkich kart. Sam przetestowałem ją na Samsungu Galaxy A3 (2016). W tym wypadku zapisywanie na karcie microSD działa bezproblemowo. Wystarczy wejść w ustawienia aplikacji, a następnie wybrać lokalizacje, do której mają być pobierane pliki.