Pierwsze e-dowody muszą trafić do Polaków w marcu 2019 r. Inaczej trzeba będzie oddać miliony Unii

Robert Kędzierski
Ministerstwo Cyfryzacji opracowało nową koncepcję cyfrowego dowodu osobistego. Od 2019 roku Polacy będą mogli za jego pomocą szybciej załatwić sprawy w urzędzie czy w przychodni.

W marcu 2019 roku - nie w 2018, jak zapowiadano wcześniej - pierwsi Polacy powinni otrzymać nowe dowody osobiste. Będą zawierać specjalny układ elektroniczny, który przyspieszy załatwianie spraw w urzędach, przychodniach i szpitalach. 

Czytaj też: Uważaj komu dajesz dowód, to może się skończyć niechcianym kredytem. 

Ministerstwo informuje, że nowy dowód osobisty będzie w sposób jednoznaczny i niezaprzeczalny potwierdzał tożsamość obywatela, będzie też służył do uwierzytelnienia w e-usługach administracji publicznej oraz do podpisywania dokumentów w cyfrowym świecie. 

Biometryczne potwierdzenie tożsamości

Nowy dowód będzie też zgodny z wytycznymi ICAO, co oznacza, że zapisane w nim dane biometryczne pozwolą na bezsprzeczne potwierdzenie tożsamości na lotniskach i w placówkach służby zdrowia

Nieco dziwi fakt, że nowy dowód osobisty, wedle założeń resortu, nie będzie mógł służyć jednocześnie jako prawo jazdy, co było wcześniej zapowiadane. Nie wiadomo też co z planami stworzenia aplikacji, która miałaby sprawić, że w wielu sytuacjach dowód zastąpi smartfon. Wygląda na to, że elektroniczne dokumenty, które od zeszłego roku funkcjonują w Bangladeszu, mają znacznie szerszy zakres "działania". 

Polska musi dotrzymać terminu

Ministerstwo chce, by do 2028 roku e-dowodami posługiwało się 31 mln Polaków. Terminu musi dotrzymać, bo inaczej grożą mu kary. Jeśli system wydawania dowodów nie ruszy - do końca marca 2019 trzeba będzie zwrócić Unii 148 mln złotych dotacji.