Nowe, biometryczne dowody osobiste w smartfonie już od października. W... Bangladeszu

Robert Kędzierski
Rząd Bangladeszu dumnie ogłosił, że rozpoczyna dystrybucję nowych dowodów osobistych. Cyfrowe dokumenty zastąpią prawo jazdy, umożliwią dostęp do 22 rządowych usług. 100 milionów obywateli ma się z czego cieszyć.

Kiedy nasz rząd kolejny raz przesuwa wprowadzenie elektronicznych dowodów osobistych w dalekiej Azji podobna rewolucja właśnie wchodzi w życie. Rząd Bangladeszu ogłosił właśnie rozpoczęcie dystrybucji nowego rodzaju dokumentu.

Biometryczny dowód osobisty będzie w sobie zawierał całkiem sporo danych. Znajdą się w nim informacje o bankowości, paszporcie, uprawnieniach do prowadzenia pojazdu, statusie podatkowym. Za pomocą dokumentu będzie można skorzystać z 22 rządowych usług. Do każdego dokumentu przypisana zostanie karta SIM obywatela po to, by jak najwięcej spraw mógł załatwiać elektronicznie i zdalnie. Rolę dowodu będzie mógł przejąć smartfon. 

W dowodzie znajdą się też dane biometryczne: odcisk palca, skan tęczówki. Ogólnie 32 różne informacje identyfikujące obywatela. 

Czytaj też: Władze tego kraju boją się cyberataku ze strony Rosji. Chcą schronić dane w Wielkiej Brytanii. 

Portal Global Voices wyjaśnia, że wdrażając nowe dowody pomyślano o bezpieczeństwie danych. Zabezpieczenia mają uniemożliwić jakikolwiek wyciek.

Polskie problemy z e-dowodem

Jak już pisaliśmy, podobny dowód osobisty zamierza wprowadzić Polska. Prace nad nim zostały jednak właśnie kolejny raz wydłużone. Według Anny Streżyńskiej, minister cyfryzacji, prace trzeba było zaczynać od początku, dlatego też Polacy mają szansę na korzystanie z dowodów nie wcześniej niż w roku 2018. 

Niestety, biorąc pod uwagę ostatnie komentarze minister Streżyńskiej dotyczące bezpieczeństwa infrastruktury teleinformatycznej można mieć obawy, czy rok 2018 jest realny. Według pani minister Polska nie ma ani pieniędzy, ani specjalistów, by podołać tak skomplikowanym projektom. Może warto sięgnąć po doświadczenia Bangladeszu.