Nowy wirus na Androida. Interesuje go treść prywatnych rozmów. Skanuje WhatsApp, Facebooka, Vibera

Robert Kędzierski
Specjaliści Google ostrzegają przed nowym, groźnym wirusem, który pojawił się w sklepie Google Play. Jest niezwykle wścibski.

W sklepie Google Play odkryto aplikacje zainfekowane nowym wirusem. Ekspansję kodu o nazwie Tizi udało się czasowo powstrzymać, warto jednak wiedzieć, co potrafi robak, który może trafić do użytkowników systemu z Androidem innymi kanałami.

Złośliwy kod pobiera wszelkie możliwe informacje z komunikatorów. Skanuje rozmowy prowadzone np. przez WhatsApp, Skype, Viber, Telegram. Skanuje też aplikacje społecznościowe takie jak Facebook czy Twitter. Tizi jest nawet w stanie nakrywać rozmowy prowadzone za pomocą komunikatorów głosowych.

Specjaliści od cyberbezpieczeństwa odkryli też, że aplikacje zainfekowane kodem potrafią nagrywać dźwięki za pomocą mikrofonu smartfona, wykonywać zrzuty ekranu, wysyłać wiadomości SMS, przeglądać listę kontaktów, wykaz rozmów, kalendarz. 

Czytaj też: A może czas wymienić przestarzały smartfon? Zobacz jakie cuda można mieć za 500 zł. 

Robak próbuje też określić położenie ofiary - przesyła informacje z GPS, skanuje też pobliskie sieci WiFi. 

Im starszy system tym groźniejszy

Eksperci informują, że głównym celem ataku Tizi jest rynek afrykański. Nie trudno sobie jednak wyobrazić, że podobny kod zostanie wykorzystany w kampanii przeciwko innym użytkownikom. Chodzi tu w szczególności o osoby korzystające z przestarzałych urządzeń z Androidem.

Google przyznaje wprost, że exploity i luki, które wykorzystuje Tizi są doskonale znane. Łatki nie trafiają jednak na wszystkie wersje Androida. Dlatego też dobrym sposobem, by ustrzec się przed tego typu złośliwymi aplikacjami jest kupowanie sprzętu z nowszą wersją systemu. 

***

Jacek Gadzinowski: Nie trzeba pracować 10 godzin dziennie, żeby osiągnąć sukces [NEXT TIME]

Źródło: bleepingcomputer.com

Robert Kędzierski
Więcej o: