Boeing prezentuje autonomiczny samolot, który dostarcza paliwo myśliwcom w locie

Boeing właśnie pochwalił się nowym samolotem, który nie wymaga pilota i potrafi tankować inne maszyny w locie. Firma walczy tym modelem w konkursie dla US Navy.

O tym, że Boeing przygotowuje samolot, który spełniłby wymagania narzucone przez marynarkę wojenną USA było wiadomo już od jakiegoś czasu. Koncern lotniczy z Chicago walczy w konkursie z dwoma bardzo znanymi przedsiębiorstwami: Lockheed Martin i General Atomics.

Teraz Boeing postanowił pochwalić się prototypem maszyny i ujawnić jej możliwości. MQ-25 Stingray jest bezzałogowym, całkowicie autonomicznym samolotem dostarczającym paliwo.

Maszyna została dostosowana do startów i lądowań z lotniskowców, z których będzie zabierała paliwo dostarczane potem w locie myśliwcom amerykańskiej marynarki, takim jak Boeing F/A-18E/F Super Hornet, Boeing EA-18G Growler czy bardzo drogi, niewykrywalny Lockheed Martin F-35C.

Boeing MQ-25 Stingray jest w stanie wynieść w powietrze 15 tys. funtów paliwa (ok. 6,8 tony). Może się z nim oddalić na maksymalnie 500 mil morskich (ok. 925 km) od lotniskowca. Tankowanie w locie da myśliwcom dodatkowe 300 - 400 mil (ok. 500 - 650 km) zasięgu.

Boeing od prawie 90 lat dostarcza samoloty dla US Navy.
Nasze doświadczenie daje nam możliwość pewnego podejścia do tematu. Będziemy gotowi do testów w locie, kiedy tylko umowa na produkcję zostanie zatwierdzona

- powiedział Don 'BD' Gaddis, emerytowany admirał prowadzący program systemu tankowania dla Boeing Phantom Works.

Wyniki konkursu US Navy ma ogłosić we wrześniu 2018 roku.