Klienci Apple znów pobili rekord. Tym razem nie chodzi jednak o iPhone'y. Jak podaje firma na swoim blogu, ostatnie dni minionego roku i pierwszy dzień obecnego przyniosły 1,19 mld dolarów przychodu z gier i aplikacji.
W tygodniu świątecznym użytkownicy Apple wydali na ten cel 890 mln dol., a w Nowy Rok kolejne 300 mln.
Phil Schiller, szef Apple ds. marketingu, twierdzi, że tak duży sukces jest w dużej mierze wynikiem zmiany wyglądu sklepu. Jego nowa wersja, która zawitała do iOS 11, ma ułatwiać znajdowania atrakcyjnych pozycji. Jedną z funkcji, które to zapewniają jest zakładka "Aplikacja dnia". Tygodniowo AppStore odwiedza pół miliarda osób.
Czytaj też: Jak rodził się iPhone? W olbrzymich bólach. Niemal nie powstał.
Wśród tytułów najbardziej przyciągających uwagę wymienić należy: Animal Crossing: Pocket Camp, Monument Valley 2, King of Glory, Calm oraz Affinity Photo. Na świąteczny rekord wpłynęła też utrzymująca się popularność szczególnie znanych tytułów: Clash of Clans, Candy Crush Saga, 1Password czy Hulu (konkurent Netflix, nieobecny w Polsce).
Apple podsumował też niemal dekadę współpracy z deweloperami. W ramach prowizji wypłacił im od 2008 roku 86 miliardów dolarów. W zeszłym roku programiści otrzymali od Apple 26,5 mld dol. Wzrost względem roku 2016 jest spory, wynosi bowiem 30 proc. Warto podkreślić, że rok wcześniej wzrost wynosił 40 proc.
Fortune zwraca uwagę na to, że zeszłoroczna prowizja wypłacona twórcom gier i aplikacji jest wyższa niż roczne przychody gigantów takich jak Starbucks, Qualcomm, Kraft Heinz, a nawet McDonald’s. Te wyliczenia są najlepszym dowodem na to, że branża, którą Apple i Google stworzyły dekadę temu, generuje imponująco gigantyczne obroty.
Wyniki za III kwartał 2017 r., opublikowane na początku listopada, są równie rekordowe, jak wyniki sprzedaży aplikacji. Na całym świecie Apple sprzedał 46,7 mln iPhone'ów. Zysk netto firmy wyniósł aż 10,7 mld dol. W tym samym okresie rok temu było to 9,01 mld dol. Przychody wyniosły 52,6 mld dol. - ponad 12 proc. więcej niż rok temu.
***