Firma Eastman Kodak, ikona w świecie fotografii, pomimo liczącej 130 lat historii postanowiła zainwestować w najnowocześniejsze technologie. Spółka podjęła dwie ważne decyzje. Po pierwsze uruchamia nową platformę dla fotografów i agencji, dzięki której będzie można dystrybuować zdjęcia. KodakOne ma stworzyć "nową ekonomię" licencji.
Czytaj też: Czy to aparat czy smartfon? Jedno jest pewne: to Kodak.
Druga z decyzji jest bardziej zaskakująca. Kodak postanowił bowiem stworzyć własną kryptowalutę do obsługi swojej platformy - KodakCoin.
To nie koniec zmian. W swojej nowojorskiej siedzibie Kodak uruchomi kopalnię bitcoinów - Kodak KashMiner. Urządzenie zaprezentowano podczas targów CES 2018.
Spotlite's Halston, przedstawiciel firmy, która będzie prowadziła "kopalnię" w rozmowie z BBC stwierdził, że w ciągu najbliższych 24 miesięcy każde 4000 dolarów zainwestowane w wydobywanie kryptowalutu powinno przynieść 500 dolarów zysku miesięcznie.
Decyzja Kodaka wywołała euforyczną reakcję na giełdzie - notowania spółki wystrzeliły najpierw o 30 proc., by po chwili osiągnąć 120 proc. wzrostu. Dla firmy to przełom, bo od mniej więcej pół roku odnotowuje wyraźny spadek cen akcji.
Dlaczego inwestorzy nagle zaufali Kodakowi? Z jednej strony mogli po prostu uwierzyć, że nowa platforma i kryptowaluta, będąca narzędziem do jej obsługi, pomogą firmie konkurować. Istnieje też możliwość, że Kodak popłynął na fali popularności kryptowalut. Związane z nimi słowo "blockchain" robi zawrotną karierę. Pisaliśmy kilka tygodni temu o notowanej na londyńskiej giełdzie spółce On-line Plc. Jej akcje zyskały aż 394 proc., po ogłoszeniu planów zmiany nazwy na On-line Blockchain Plc.
Jeden z komentatorów w rozmowie z BBC twierdzi, że technologia blockchain nie pozwoli na lepszą ochronę praw autorskich, a nowa platforma Kodaka nie będzie działać lepiej niż konkurencyjne. Nie ma bowiem żadnego dowodu na to, by kryptowaluty miały pomóc. Przyszłość pokaże więc, czy decyzja Kodaka faktycznie przełoży się na wyższe zyski fotografów, czy jest jedynie umiejętnym marketingiem bazującym na trendach.
***