Giełda nie wybacza nawet Apple. Kolejne złe prognozy dotyczące iPhone'a X. Wartość firmy mocno w dół

Robert Kędzierski
Kolejny analityk twierdzi, że Apple ograniczy produkcję iPhone'a X. Spadek, który ma nastąpić w marcu jest naprawdę duży. Wyraźnie odbiło się to na kursie akcji giganta z Cupertino. Według nieoficjalnych informacji Apple przekazało już swoim azjatyckim partnerom swoją decyzję w tej sprawie.

Giełda nie wybacza nikomu, nawet gigantowi takiemu jak Apple. Kolejne prognozy dotyczące produkcji iPhone'a X, opublikowane przez specjalistów J.P. Morgan, nie brzmią optymistycznie.

Według finansowych ekspertów już w pierwszym kwartale tego roku produkcja najnowszego flagowca Apple zmniejszy się o 50 proc. w porównaniu do produkcji z poprzedniego kwartału. Zamiast 30 mln sztuk urządzeń firma z Cupertino ma zamówić w fabrykach 20 mln szt.

Analitycy dziennika Nikkei podają tę samą wartość zamówień w obecnym kwartale, twierdzą jednak, że w okresie przedświątecznym Apple zamawiał aż 40 mln iPhone'ów. Spadek produkcji jest więc wyraźny. Spółka miała już poinformować o zmianie prognozy swoich azjatyckich partnerów. 

Czytaj też: Nowa wersja iOS da ci kontrolę nad baterią. I nie tylko. 

Wyparowało 45 mld dol.

Niezbyt optymistyczne informacje sprawiły, że akcje Apple taniały dziś na początku sesji na giełdzie w Nowym Jorku o niemal dwa proc. Pierwsze doniesienia z zapotrzebowaniem na najnowszego iPhone'a zaczęły się jednak pojawiać mniej więcej tydzień temu. Od tego czasu wartość spółki spadła już o niemal 5 proc. A to przekłada się na aż 45 mld dol., przy kapitalizacji rynkowej całej firmy na poziomie 870 mld dol.

Kurs Apple - 1 rokKurs Apple - 1 rok investing.com

Jak wyjaśnia CNBC część analityków zmieniła rekomendację dla Apple na neutralną.

Dwa powody słabej sprzedaży?

Problemy Apple mogą mieć dwa źródła. Pierwszy do dość kontrowersyjny szczegół dotyczący ekranu. Charakterystyczne wycięcie jego górnej części nie wszystkim przypada do gustu. Szczególnie w urządzeniu kosztującym ok. 1000 dolarów.

embed

Innowacja miała nie spodobać się w szczególności w Chinach, chociaż różne głosy krytyczne wobec tego rozwiązania słychać też z innych rynków. 

Drugi prawdopodobny powód kłopotów ze sprzedażą, to wysokie nasycenie rynku w Państwie Środka. Po latach spektakularnego wzrostu największy rynek smartfonowy świata zaczyna się kurczyć. Według szacunków firmy badawczej Canalys, w 2017 roku na największy na świecie rynek smartfonów trafiło w sumie 459 mln telefonów. To przekłada się na o 4 proc. mniej sprzedanych smartfonów.

Analitycy zwracają uwagę na szybsze nasycenia chińskiego rynku niż pierwotnie zakładano. Wiele wskazuje na to, że kolejne kwartały mogą przynieść kolejne spadki.

Jest nadzieja dla iPhone'a X

Z kolei eksperci na których powołuje się Forbes twierdzą jednak, że sytuacja może się polepszyć. Możliwe bowiem, że Apple wypuści na rynek aż trzy nowe iPhone'y X nowej generacji. Urządzenia z ekranem o przekątnej od 5,8 do 6,5 cala maja kosztować w granicach 650-750 dol. A to mogłoby być bardziej akceptowalne na większej ilości rynków niż te najbardziej rozwinięte.

***

Co łączy iPoda z filmem "2001: Odyseja Kosmiczna"?

Więcej o: