To może być świetna zmiana w Google Maps. Znajomi i przyjaciele mogliby przestać się martwić

Robert Kędzierski
W eksperymentalnej wersji Google Maps pojawiła się nowa funkcja, która pozwoli udostępnić znajomym nie tylko nasze położenie, ale jeszcze jeden bardzo ważny parametr.

Społeczność programistów Google może testować nową wersję aplikacji Google Maps. Wśród kilku drobnych nowości, które mogą zostać uznane za warte wprowadzenia, jest dzielenie się stanem baterii w urządzeniu.

Ta niewielka zmiana w połączeniu z udostępnianiem położenia, co jest możliwe od zeszłego roku, może pomóc w wielu sytuacjach. Rodzina, znajomi, a nawet osoby, z którymi umówiliśmy się na spotkanie przesyłając link z naszym położeniem, będą mogły być spokojniejsze. Nasze nagłe zniknięcie z sieci może być bowiem powiązane z wyczerpaną baterią. 

Nowa informacja ma pojawiać się przy ikonce reprezentującej położenie użytkownika na mapie. Zamiast szczegółowej informacji odbiorca pozna tylko zakres naładowania baterii. 

Czytaj też: Bez tych aplikacji na Androida naprawdę trudno żyć. Nasz ranking. 

Kolejna zmiana, jaką może wprowadzić Google do następnej wersji Map, to lepsze udostępnianie położenia w oparciu o środki transportu publicznego. Na smartfonie odbiorcy pojawi się informacja z konkretnym numerem autobusu i tramwaju - to również stanowczo ułatwi spotkanie. 

Użytkownicy będą też mogli w wygodniejszy sposób dzielić się swoim położeniem i przesyłać listy odbytych podróży i wycieczek.

W tej chwili powyższe zmiany są testowane i nie wiadomo, czy zostaną wprowadzone na stałe. Miejmy jednak nadzieję, że Google Maps staną się jeszcze bardziej poręczne w codziennych sytuacjach. 

Funkcją, z której można korzystać jest udostępnianie lokalizacji. Aby przesłać ją do wybranych osób, wystarczy w Mapach Google kliknąć na niebieski punkt (miejsce, w którym się znajdujemy) i z menu kontekstowego wybrać polecenie Share location (Udostępnij położenie). Co ważne, informację będą mogli zobaczyć nie tylko użytkownicy aplikacji mobilnych, ale również wersji desktopowych Map Google. Użytkownik ma pełną władzę nad tym, jak długo dzieli się swoją lokalizacją i w dowolnym momencie może wyłączyć powiadamianie. 

Źródło: androidpolice.com

Zanim Google dotarło na Wyspy Owcze, mieszkańcy poradzili sobie sami. Zamontowali kamery na owcach

Więcej o: