Google właśnie utrudnił nam pobieranie zdjęć z wyszukiwarki, ale miał ku temu ważny powód

Robert Kędzierski
Google postanowił wprowadzić istotną zmianę w sposobie wyszukiwania zdjęć. Opcja zapisania odnalezionych plików na dysku nie będzie już tak bardzo wyeksponowana, jak dotychczas. Zmiana jest skutkiem ugody.

Wyszukiwanie zdjęć za pomocą Google działa od dziś w nowy sposób. Znika przycisk, który umożliwiał otwarcie znalezionego zdjęcia w osobnym oknie. Zastępuje go przycisk "odwiedź". Po jego kliknięciu użytkownik jest kierowany na stronę zawierającą zdjęcie. 

Nowy przycisk umieszczony jest z prawej strony, obok wyświetlanego zdjęcia. Obok są też inne - funkcja "Zapisz" pozwala na dodanie oglądanego zdjęcia do folderu powiązanego z kontem Google. Kolekcję takich zdjęć można oglądać używać kolejnego z przycisków. Ostatni służy do dzielenia się zdjęciem. 

To nie jedyna zmiana. Wyraźniejsza jest też informacja dotycząca praw autorskich. Teraz widać ją pod każdym z wybranych w wyszukiwarce zdjęć. 

Zmiana jest wynikiem ugody

Nowe zasady są wynikiem ugody, jaką internetowy gigant zawarł z Getty Images, jedną z największych firm zarządzających prawami autorskimi do zdjęć. W jej zasobach znajdują się miliony zdjęć i ilustracji wykonanych przez profesjonalistów.

W 2013 roku Getty Images zarzuciło Google, że wyszukiwarka w zbyt łatwy sposób pozwala zapisać i użyć pliki - wyjaśnia Guardian.  Yoko Miyashita, szef Getty Images, podkreślił, że prawa artystów muszą być należycie chronione. 

Czytaj też: Oto propozycje dla amatorów mobilnej fotografii.

Skąd wziąć zdjęcia?

Nie wszystkie zdjęcia, które znajdziemy za pośrednictwem Google możemy bezpłatnie wykorzystać. Jeśli chcemy mieć pewność, że użycie danego zdjęcia nie narusza praw autorskich, to powinniśmy użyć wyszukiwarki zdjęć na licencji creative commons.

Wśród kilkunastu stron tego rodzaju można wymienić Pixabay, Pexels czy Flickr. Jeśli chcemy pobrać zdjęcia z Google'a - należy odwiedzić stronę do której prowadzi link w wyszukiwarce i sprawdzić, czy autor udziela zgody na używanie swego dzieła.

Jeżeli na stronie nie ma dokładnych informacji o statusie prawnym zdjęcia (w stopce, u góry strony, w ramkach obok), musimy założyć, że jest ono objęte pełnym prawem autorskim. Na szczęście coraz więcej blogów, repozytoriów zdjęć i innych treści, ma bardzo jasno opisane warunki użytkowania. Coraz więcej z nich zaczyna funkcjonować na zasadach Creative Commons. To oznacza, że mamy możliwość legalnego wykorzystania coraz większej ilości treści, które znajdują się w internecie.

- wyjaśnia Jakub Danecki z Conasuwiera.pl. 

Google odpowiada za 90 procent wyszukiwań w Europie. Ze zdjęć Getty Images korzystają między innymi agencje reklamowe, media elektroniczne i prasa. 

***

Katarzyna Drewnowska: Założyłam firmę, żeby wydać książkę Nigelli Lawson [NEXT TIME]