MWC 2018: Ten smartfon ma PIĘĆ raz większą baterię niż Samsung Galaxy S9. Niestety nie wiemy, czy... działa

Daniel Maikowski, Barcelona
Na targach MWC 2018 w Barcelonie Energizer pokazał prototyp smartfonu Power Max P16K Pro z akumulatorem o pojemności 16 000 mAh.

Energizer to firma, która kojarzy się nam z bateriami, a nie ze telefonami. Amerykański koncern już jakiś czas temu postanowił jednak spróbować swoich sił na mobilnym rynku. Jak można się domyśleć, największą zaletą telefonów Energizera są niezwykle pojemne akumulatory. Dla przykładu, model Energizer Power Max P550S, który trafił do sprzedaży w grudniu ubiegłego roku dysponuje baterią o pojemności 5000 mAh.

Energizer Power Max P16KEnergizer Power Max P16K fot. Daniel Maikowski

Dla Energizera to jednak wciąż za mało. Na tegorocznych targach MWC w Barcelonie firma pokazała bowiem prototyp smartfona Power Max P16K Pro z akumulatorem o pojemności - uwaga - 16 000 mAh. W tym miejscu warto przypomnieć, że Samsung Galaxy S9 dysponuje baterią 3000 mAh, a w przypadku iPhone'a X jest to 2716 mAh.

Oczywiście zastosowanie tak potężnego akumulatora przekłada się zarówno na wagę, jak i wymiary urządzenia. Na poniższych zdjęciach wyraźnie widać, jak masywnym smartfonem jest P16K Pro. Określenie go mianem "cegły" byłoby niedopowiedzeniem.

Energizer Power Max P16KEnergizer Power Max P16K fot. Daniel Maikowski

Jak prezentują się pozostałe podzespoły P16K Pro? Smartfon został wyposażony w ekran 5,99-cala (FullHD) o proporcjach 18:9, ośmiordzeniowy układ MediaTek Helio P23, 6 GB RAM, 128 GB pamięci wewnętrznej oraz podwójny aparat (16 i 13 mpx).

Oprócz tego, znajdziemy tu również m.in. skaner linii papilarnych, port USB-C wraz z technologią szybkiego ładowania, funkcję DualSIM oraz Androida w wersji 8.0. Oreo. W teorii P16K Pro wydaje się być potężnym smartfonem. A jak jest w praktyce?

Energizer Power Max P16KEnergizer Power Max P16K fot. Daniel Maikowski

Niestety zweryfikowanie tych informacji okazało się niemożliwe. Na targach MWC do moich rąk trafił bowiem egzemplarz urządzenia, którego... nie dało się uruchomić. Na stoisku próbowano mi wytłumaczyć, że to prototyp, i dlatego nie działa. Pytanie o to, czy działający egzemplarz urządzenia w ogóle istnieje, wydaje się jednak zasadne.

No cóż. Z niecierpliwością będę przyglądał się dalszym losom Energizera P16K Pro. Mam nadzieję, że ten telefon okaże się jednak czymś więcej niż wspomnianą "cegłą".

Więcej materiałów z tegorocznych targów MWC w Barcelonie znajdziesz TUTAJ.

Co łączy SMS-y i alfabet Morse'a?