To koniec Cambridge Analytica. Klienci uciekli. "Byliśmy oczerniani za legalną działalność"

Robert Kędzierski
Cambridge Analytica, firma analityczna, która stoi za największym skandalem związanym z Facebookiem, kończy działalność. Nie oznacza to jednak, że uznaje swoją winę.
Przez kilka ostatnich miesięcy Cambrdige Analytica stała się przedmiotem wielu bezpodstawnych oskarżeń. Byliśmy oczerniani za legalną i powszechnie akceptowalną działalność w branży reklamy online zarówno na płaszczyźnie komercyjnej jak i politycznej.[...] W rezultacie tego dalsze funkcjonowanie spółki jest niemożliwe.

- czytamy w oświadczeniu wydanym przez Cambridge Analytica, które jest jednocześnie zapowiedzią zakończenia działalności firmy - oficjalne dokumenty o ogłoszenie upadłości zostały złożone.

Jak informuje Wall Street Journal powodem zakończenia działalności są problemy finansowe. Na skutek skandalu związanego z Facebookiem spółka utraciła klientów. Od marca swoich obowiązków nie pełniła też kadra kierownicza. 

W liście skierowanym do inwestorów i  mediów Cambridge Analytica zapewnia, że jej pracownicy zawsze działali zgodnie z prawem i etycznie. Tymczasem Facebook, za pomocą którego CA zbierała dane użytkowników, określił działania firmy jako niezgodne z zasadami serwisu i nieetyczne. 

Cambridge Analytica miała użyć danych uzyskanych z Facebooka w sposób niezbyt etyczny. Na ich podstawie stworzono zindywidualizowane przekazy kierowane do konkretnych odbiorców. Ponadto amerykańscy dziennikarze ukrytą kamerą nagrali spotkanie z przedstawicielami Cambridge Analytica, podczas którego mieli otrzymać ofertę dyskredytowania niewygodnych polityków. 

Skandal skandalem, a wyniki Facebooka wyśmienite

Skandal związany z wyciekiem danych okazał się na tyle poważny, że Mark Zuckeberg, został zmuszony do zeznawania przed amerykańskim kongresem. Podczas przesłuchania został ostrzeżony, że jeżeli sam nie poradzi sobie z kwestią ochrony prywatności politycy mogą podjąć decyzję za niego. 

Wyniki finansowe Facebooka opublikowane już po wybuchu afery nie wskazują jednak na gwałtowny odwrót użytkowników od serwisu. Reklamodawcy wciąż wydają pieniądze na to, aby móc docierać do użytkowników serwisu, a jego wyniki finansowe za pierwszy kwartał roku są rekordowe.

***

Międzynarodowy skandal z wyciekiem danych 50 milionów osób z Facebooka