Jak wynika z doniesień serwisu 9to5mac, ze sklepu App Store z aplikacjami dla systemu iOS zaczynają znikać programy, co do których zachodzi podejrzenie o udostępnianie danych o lokalizacji użytkownika podmiotom zewnętrznym. Przy okazji Apple informuje deweloperów takich aplikacji o naruszeniu regulaminu (sekcja 5.1.1 oraz 5.1.2).
Muszą oni zmodyfikować kod, a o udostępnianie danych lokalizacyjnych wyraźnie poprosić użytkownika i wyjaśnić, gdzie powędrują i do czego zostaną wykorzystane.
Po wejściu w życie unijnej regulacji GPDR (General Data Protection Regulation), znanej w Polsce pod nazwą RODO (Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych) podmioty przechowujące dane osobowe muszą być wyjątkowo wyczulone na przypadki nieuprawnionego dostępu podmiotów zewnętrznych.
Czytaj też: 20 lat temu Steve Jobs uratował Apple prezentując iMaca - komputer, który wyznaczył trendy
Okazuje się, że takie sytuacje dotyczyły wielu aplikacji dla systemu iOS dostępnych w sklepie App Store.
Z dostosowaniem swoich usług do regulacji GDPR muszą się zmierzyć największe firmy z sektora technologicznego, w tym również Facebook. W obliczu niedawnej afery związanej z firmą Cambridge Analytica wydaje się, że nie ma lepszego momentu na zmiany.