Coraz więcej polskich internautów otrzymuje wiadomości, które mają rzekomo pochodzić od Alior Banku - informuje Zaufana Trzecia Strona. W e-mailu o temacie "Środki pieniężne zostały zaksięgowane na twoim koncie" widnieje krótki, ale intrygujący komunikat:
10000 USD zostało przelane na twoje konto bankowe. Kliknij przycisk „aby otrzymać kupon pieniężny” w celu uzyskania informacji.
Jedynym sposobem, by otrzymać te pieniądze jest kliknięcie w link. Ma on umożliwić dostęp do specjalnego kuponu. Tak naprawdę jednak atakującym chodzi o to, by zmusić ofiarę do otwarcia załącznika. W tym wypadku jest to niegroźnie wyglądający plik Word. To jednak tylko pozory - umieszczono w nim specjalny link, który, jak już pisaliśmy, może służyć do pobrania złośliwego komponentu. To właśnie za jego pomocą maszyna ofiary jest infekowania.
Mechanizmem, o którym mowa jest DDE - Microsoft Dynamic Data Exchange. Jest to stare narzędzie pozwalające załadować do dokumentu elementy pochodzące z innego pliku - np. w prezentacji Power Pointa można wyświetlić dane pobrane z zapisanego na dysku dokumentu Excela. Modyfikując tylko ten ostatni będziemy dysponować zawsze aktualną prezentacją.
Przestępcom udało się opracować metodę, która może "zmylić" ofiarę ataku. Najpierw ofiara jest proszona o zezwolenie na załadowanie dostępnych danych. Następnie, przestępcy przekonują, że plik np. z danymi do wykresu nie jest dostępny i trzeba go "uruchomić".
Czytaj też: Najsilniejsza waluta świata? Nie frank, nie euro, nie złoty!
Jak wyjaśnia Zaufana Trzecia Strona trudno ocenić jaki dokładnie rodzaj ataku zaplanowali przestępcy. Nie udało się bowiem przetestować złośliwego załącznika - tym razem się on nie załadował. Możliwe, że uzależniają oni dalszy atak od specyficznych cech ofiary, a może popełnili błąd w tym konkretnym wypadku. Zazwyczaj jednak w następnym etapie chodzi o ransomware lub o uzyskanie dostępu do konta bankowego przez phishing. Przestępcy mogą więc albo zaszyfrować dysk, albo przekonywać, że przelanie pieniędzy wymaga podania loginu i hasła do bankowości.
Kto w wiadomość o przelewie na 10 tys. dol. uwierzy może więc stracić sporo pieniędzy.
***