O najnowszych planach Netfliksa poinformował serwis CordCutting.com. Z jego doniesień wynika, że do trzech obecnych w ofercie serwisu abonamentów (Podstawowy, Standard i Premium) wkrótce dołączy czwarty - Ultra.
Wybrani użytkownicy w ramach testów prowadzonych w kilku krajach już teraz mogą aktywować nowy plan. Sam Netflix potwierdza, że rzeczywiście prowadzi takie testy.
Netflix nieustannie testuje nowe rozwiązania, a poszczególne próby zwykle różnią się od siebie czasem trwania. W tym przypadku testujemy różne poziomy cenowe oraz wachlarz dostępnych funkcji, by lepiej zrozumieć podejście konsumentów do oferty Netflix. Nie wszyscy użytkownicy zobaczą ten test, a część z proponowanych w nim elementów może nigdy nie zostać wprowadzona.
- podkreśla Smita Saran, rzecznik Netfliksa.
34, 43, 52 i... 65 złotych?
Obecnie Netflix jest dostępny w Polsce w trzech abonamentach, które kosztują 34, 43 i 52 złote miesięcznie. Różnice pomiędzy nimi są następujące.
Jeśli plan ULTRA zostałby udostępniony w Polsce, to prawdopodobnie kosztowałby ok. 65-70 zł. To całkiem sporo. Co użytkownicy otrzymaliby w zamian?
Tu sytuacja robi się naprawdę ciekawa. Z grafiki opublikowanej przez Cordcutting.com wynika bowiem, że nowy plan abonamentowy nie zaoferuje żadnej wartości dodanej, a jedynie doprowadzi do "okrojenia" pozostałych abonamentów.
Po pierwsze, tylko subskrybenci planu ULTRA będą mogli oglądać filmy i seriale ze wparciem dla technologii HDR (high-dynamic-range), która oferuje szeroką rozpiętość tonalną obrazu. Sęk w tym, że HDR obecnie dostępne w ramach planu PREMIUM.
Z drugiej grafiki, tym razem opublikowanej przez serwis Tutto Android, wynika, że inna zmiana mogłaby dotyczyć liczby urządzeń, na których jednocześnie można oglądać Netfliksa. W przypadku planu ULTRA byłyby to cztery urządzenia; w przypadku PREMIUM - dwa urządzenia; a w przypadku STANDARD i BASIC - jedno urządzenie.
Ta zmiana również uderzyłaby przede wszystkim w subskrybentów usługi PREMIUM, którzy dziś mogą oglądać Netfliksa na czterech ekranach jednocześnie. Wiele wskazuje na to, że Netflix chce nieco zrekompensować sobie fakt, że coraz więcej użytkowników serwisu dzieli się swoimi kontami z innymi osobami lub wspólnie opłaca abonament.
Co ciekawe, amerykańska firma nigdy nie piętnowała takich zachowań i nie starała się dotychczas w żaden sposób ograniczać tego procederu.
Lubimy naszych widzów jednakowo, niezależnie od tego, czy jednocześnie Netflixa oglądają na kanapie dwie osoby czy też dziesięć
- mówił CEO Netfliksa Reed Hasting podczas targów CES 2016 w Las Vegas.
Oczywiście warto pamiętać, że - póki co - Netflix jedynie testuje zmiany w planach abonamentowych na określonej grupie użytkowników. Te zmiany za jakiś czas mogą zostać wprowadzone, ale nie muszą. Miejmy nadzieję, że skończy się tylko na testach.