IMX586 to najnowszy sensor CMOS zaprojektowany z myślą o stosowaniu w smartfonach. Inżynierom Sony udało się upchnąć w nim aż 48 mln efektywnych pikseli, za sprawą ich rekordowo małego rozmiaru - 0,8 mikrona.
Technologia poczwórnego filtrowania przez siatkę Bayera pozwala każdemu z miniaturowych pikseli uzyskiwać informacje od czterech przylegających do niego sąsiadów, co podnosi ogólną światłoczułość matrycy. Poniżej porównanie zdjęć o rozdzielczości efektywnej 12 MP (zdjęcie po lewej) oraz 48 MP uzyskanego za pomocą sensora Sony IMX586 (zdjęcie po prawej).
Z łączeniem pikseli (tzw. binningiem) eksperymentowano już wcześniej. Wystarczy chociażby wspomnieć Nokię 808 Pure View z 2012 roku z sensorem 41 MP. Z podobnej technologii korzysta również aparat w ostatnim smartfonie Huawei - P20 Pro. Wygląda jednak na to, że dopiero za sprawą Sony technologia stanie się bardziej dostępna dla producentów smartfonów.
Czytaj też: Jak sprawuje się Huawei P20 Pro w trudnych warunkach? Aparat jest rewelacyjny, ale nieprzewidywalny [TEST]
Warto przypomnieć, że nowy sensor Sony ma format 1/2. Dłuższy bok przetwornika ma raptem 8 mm długości. Pierwsze egzemplarze trafią do producentów sprzętu już we wrześniu tego roku. Na razie nie wiemy, kto pierwszy zdecyduje się wykorzystać je w swoich smartfonach. Jednego możemy być pewni - na początku będą to raczej telefony z najwyższej półki.