Nowa funkcja trafia do Google Maps. Aplikacja zmienia się w serwis społecznościowy

Bartłomiej Pawlak
Amerykański gigant testuje właśnie nową funkcję w Mapach Google, dzięki której aplikacja jeszcze bardziej upodobni się do serwisu społecznościowego. Będziemy mogli utworzyć wydarzenie, podobnie jak na Facebooku. Ale czy to ma sens?

Google wciąż testuje kolejne nowości w swoich aplikacjach, a jedną z jego najchętniej rozwijanych usług są Mapy Google. Niezwykle przydatny program co chwila dostaje funkcje z zakresu wyszukiwania ciekawych miejsc czy ułatwiających kontakt z lokalnymi firmami i znajomymi.

Wydarzenia w Mapach Google

Teraz - jak donosi Android Police - Google testuje właśnie kolejną funkcję w mapach - tworzenie wydarzeń. Pierwsze osoby mają do niej dostęp, a w sieci, na stronie wsparcia Google znalazła się nawet instrukcja wykorzystania nowej funkcji (wciąż jest dostępna), choć na razie większość z nas i tak z niej nie skorzysta.

Google być może chce "podebrać" użytkowników Facebookowi. Nowość z Map Google znajdziecie w zakładce "Twój wkład" i umożliwia ona tworzenie publicznych wydarzeń. Oczywiście podobnie, jak w przypadku wydarzeń Facebooka, możemy dodać tu nazwę, opis, kategorię, datę startu i zakończenia, zdjęcia oraz oczywiście lokalizację wydarzenia.

Na razie nie znamy jeszcze szczegółów, ale zapewne będziemy mogli zapraszać znajomych do wzięcia udziału w wydarzeniu poprzez komunikatory internetowe czy e-maila. Okoliczne wydarzenia będzie można też pewnie znaleźć w specjalnej zakładce z wydarzeniami.

Google na swojej stronie informuje, że "funkcja może być nieodstępna w niektórych regionach". Faktycznie nam nie udało się z nowości skorzystać. Android Police donosi z kolei, że miał do niej dostęp, ale tylko w przypadku jednego smartfonu, a sama funkcja zawierała dużo błędów i powodowała problemy. Najwyraźniej Google nie skończył jeszcze doszlifowywania nowości.

Mapy Google zmieniają się w serwis społecznościowy

Google coraz bardziej upodabnia swoją aplikację do serwisu społecznościowego. Jakiś czas temu do map dodano funkcję dzielenia się ze znajomymi planem wycieczki, nieco później wprowadzono doradzanie znajomym najlepszej restauracji czy udostępnianie postępów w podróży, a w listopadzie w aplikację wbudowano... komunikator tekstowy.

Google zapewne szuka kolejnych pomysłów na rozwój swoich map. Być może liczy też na powiększenie bazy użytkowników. Można jednak zadać sobie pytanie czy na pewno tędy droga. Czyżby Google po zamknięciu serwisu Google+ nie miał gdzie dodawać funkcji, które bardziej pasują do serwisu społecznościowego niż aplikacji z mapami?

Czytaj też: Co potrafią Mapy Google? Oto 5 funkcji dla mniej i bardziej zaawansowanych [PORADNIK]