Szwedzi budują drogę, która ładuje samochody podczas jazdy. I to zupełnie bezprzewodowo

Bartłomiej Pawlak
Kosztująca ponad 12 mln dolarów droga jeszcze w tym roku powstanie na szwedzkiej wyspie Gotlandia. Będzie miała 1,6 km i na całej długości będzie mogła naładować przystosowane do tego auta elektryczne. Podczas jazdy i zupełnie bezprzewodowo.
Droga budowana przez ElectReon ma warstwę indykcyjną
fot. ElectReon

Droga, która automatycznie ładuje pojazdy po niej jadące? Tak może brzmieć rozwiązanie największej dziś bolączki samochodów elektrycznych, czyli niewielkiego zasięgu i długiego czasu ładowania akumulatorów.

>>> W Szwecji powstaje droga, która bezprzewodowo naładuje pojazdy elektryczne:

Zobacz wideo

Dzięki niej posiadacze aut na prąd nie musieliby spędzać kilkudziesięciu minut na stacji ładowania lub czekać kilkunastu godzin na uzupełnienie energii w akumulatorach z domowego gniazdka. Ładowanie odbywałoby się podczas jazdy po przystosowanej do ładowania elektryków drodze, dzięki czemu w przypadku np. autobusów miejskich ręczne uzupełnianie energii w ogóle nie byłoby konieczne.

W Szwecji taka droga niebawem powstanie

To może brzmieć jak pomysł rodem z filmów science-fiction, ale nie w Szwecji. Właśnie tam, a dokładniej na bałtyckiej wyspie Gotlandia, trwają ostatnie przygotowania do budowy odcinka takiej "elektrycznej drogi". Pomysł budowy ogłoszono w kwietniu 2019 r., a wbicie pierwszej łopaty planowane jest już na październik. Testy z wykorzystaniem pojazdów elektrycznych mają rozpocząć się jeszcze najbliższej zimy.

Jak na razie "elektryczna droga" to jedynie pokazowy fragment o długości 1,6 km. Będzie to część często uczęszczanej czterokilometrowej trasy między lotniskiem a centrum miasta Visby. Jeśli jednak okaże się sukcesem, zostanie rozbudowana o kolejne odcinki w innych częściach wyspy.

Technologię dostarcza izraelska firma Electreon

Na czym polega innowacyjność projektu? Podczas budowy drogi w środkowej części pasa ruchu położone zostaną podłączone do sieci elektryczne ładowarki indukcyjne, które zostaną ukryte pod warstwą asfaltu.

Dzięki technologii indukcji elektromagnetycznej energia elektryczna z wnętrza drogi będzie odbierana przez zamontowane w testowych pojazdach urządzenia i przekazywana do akumulatorów. Co ważne, cały proces będzie zupełnie automatyczny i bezprzewodowy. Wcześniej prowadzone w Szwecji projekty zakładały bowiem przewodowe podłączenie do sieci za pomocą np. pantografu.

Za inwestycją wartą 12,5 mln dolarów (49 mln zł) stoi szwedzkie państwowo-prywatne konsorcjum SmartRoad Gotland. Technologię potrzebną do ładowania elektrycznych samochodów dostarcza z kolei izraelska firma Electreon.

Ta sama spółka pracuje też nad budową podobnej drogi w Izraelu. Ma tam powstać prawie 18-kilometrowy odcinek na trasie z Ejlatu do lotniska Ramon.

Nowa droga ma być przyszłością przede wszystkim dużych pojazdów

SmartRoad Gotland argumentuje, że "elektryczna droga" może szczególnie dobrze sprawdzić się w przypadku dużych pojazdów, takich jak autobusy i ciężarówki. Te - aby mieć odpowiednio duży zasięg - potrzebują znacznej ilości energii zmagazynowanej w bardzo ciężkich akumulatorach.

Dzięki korzystaniu z "elektrycznej drogi" możliwe ma być zmniejszenie pojemności ogniw, co zaowocuje obniżeniem wagi pojazdów i mniejszym zużyciem energii. Ma to również wpłynąć na cenę pojazdów flotowych i wyeliminować konieczność budowy przystanków do ładowania autobusów.

Czytaj też: Największe lotnisko na świecie jednak nie powstanie. Władze Dubaju zawieszają prace przy rozbudowie Al Maktoum

Bartłomiej Pawlak
Więcej o: