Netflix w tarapatach? Disney Plus, Apple TV Plus i HBO Max ruszają po nasze portfele

Daniel Maikowski
To będzie szalona jesień na rynku VOD. W najbliższych miesiącach swoje premiery będą miały dwa serwisy streamingowe: Disney Plus i Apple TV Plus. Z kolei wiosną przyszłego roku wystartuje HBO Max. Za każdą z tych platform stoi wielki koncern. Kto zwycięży w wojnie o nasz czas i pieniądze? Czy Netflix ma powody do obaw?

"Brak czasu" - tak założyciel Netfliksa odpowiedział na zadane przeze mnie pytanie, o to, kto jest obecnie największym rynkowym rywalem jego firmy. "Dziś konkurencją dla Netflixa jest wszystko to, co nasz klient robi wtedy, kiedy nie ogląda filmu na Netfliksie" - stwierdził Reed Hastings.

Rzeczywiście, gdy spojrzymy na światowy rynek SVOD (Streaming video-on-demand), to Netflix jest tutaj absolutnym hegemonem. Z danych firmy Parrot Analytics wynika, że w 2018 roku platforma ta odkroiła dla siebie 71 procent rynkowego tortu, a jej największy rywal, Amazon Prime Video, ma "jedynie" 11 procent udziałów. Warto przy tym zaznaczyć, że dane obejmują jedynie filmy i seriale dostępne "na wyłączność".

SVODSVOD Parrot Analytics (wyk. Marta Kondrusik)

Giganci rzucają wyzwanie Netfliksowi

Rynkowa pozycja Netfliksa wydaje się dziś niezagrożona, ale wkrótce może się to zmienić za sprawą trzech nowych platform, które wystartują w najbliższych miesiącach. 1 listopada ruszy Apple TV Plus, 12 listopada swoją premierę będzie mieć serwis Disney Plus, a wiosną 2020 roku przywitamy HBO Max.

To, co zwraca uwagę, to fakt, że za każdym z tych serwisów stoi wielki koncern. Apple to obecnie druga (po Microsofcie) największa spółka na świecie pod względem kapitalizacji. Disney to istny hegemon na rynku medialnym, który ma w swoim ręku takie marki jak Marvel, Star Wars czy Pixar. HBO należy do koncernu WarnerMedia, który jest z kolei własnością telekomunikacyjnego giganta AT&T.

Reed Hastings ma więc powody do obaw. Netfliksowi przyjdzie się zmierzyć z potężnymi graczami, którzy są gotowi wyłożyć miliardy dolarów po to, aby odkroić dla siebie kawałek rynkowego tortu.

Serwisy SVOD - ofertaSerwisy SVOD - oferta wyk. Marta Kondrusik

Disney Plus ma najlepsze karty

Największym zagrożeniem dla Netfliksa wydaje się Disney Plus. I to z kilku powodów. Po pierwsze, Disney ma dziś w swoich rękach dwie najpotężniejsze filmowe marki na świecie: Star Wars oraz Marvel Cinematic Universe. Jeśli spojrzymy na pięć największych hitów tego roku, to aż cztery z nich zostały wyprodukowane przez studia należące do Disneya, a piąty ("Spider-Man: Daleko od domu") to koprodukcja z Sony.

Po drugie, fakt, że filmy i seriale z uniwersów MCU i Star Wars będą dostępne na wyłączność na platformie Disney Plus oznacza, że nie zobaczymy ich na Netfliksie. Do tej pory największy serwis SVOD na świecie bardzo mocno wspierał się licencjami Sony. Ta współpraca dobiegła właśnie końca, co zmusiło Netfliksa do skasowania kilku serialowych hitów, takich jak "Daredevil", "Jessica Jones" czy "The Defenders".

Disney Plus to jednak nie tylko "Gwiezdne Wojny" i "Avengers". W ofercie serwisu znajdziemy też mnóstwo kultowych animacji z "Królem Lwem" i "Alladynem" oraz znakomite produkcje Pixara. A wciąż mówimy tu tylko o tym, co Disney już ma w portfolio. Koncern planuje bowiem umieścić na swojej platformie również nowe filmy i seriale, nad którymi właśnie pracuje. Reasumując: Disney Plus ma czym postraszyć Netfliksa.

 

Apple TV Plus może być czarnym koniem

Apple nie jest w tak komfortowej sytuacji jak Disney. Nie dysponuje bowiem pokaźnym archiwum filmów i seriali, które z miejsca mogłyby trafić na platformę Apple TV Plus. Tim Cook ma jednak spore ambicje.  Z doniesień "Financial Times" wynika, że budżet produkcyjny Apple TV Plus wynosi 6 miliardów dolarów. To gigantyczna kwota, ale warto zaznaczyć, że tylko ubiegłoroczny budżet Netfliksa był dwukrotnie większy.

Apple tej jesieni szykuje dla użytkowników swojej platformy kilka ciekawych produkcji  Pierwszym serialem, który zadebiutuje na Apple TV Plus będzie "The Morning Show" z Jennifer Aniston i Resse Witherspoon w rolach głównych. W kolejnych miesiącach użytkownicy Apple TV+ obejrzą m.in. popularnonaukowy serial "Amazing Stories" w reżyserii Stevena Spielberga czy serial "See" z Jasonem Momoą w roli głównej.

W wyścigu o użytkowników Apple ma jedną zasadniczą przewagę nad swoimi rywalami. Koncern z łatwością może włączyć Apple TV Plus w swój "ekosystem" urządzeń i usług. Zresztą, już to robi. Na początku września szef Apple'a Tim Cook ogłosił, że każda osoba, która kupi nowego iPhone'a lub inne urządzenie Apple, otrzyma w prezencie roczną subskrypcję usługi Apple TV Plus. 

Na początku roku Apple pochwalił się ponad 1,4 miliarda aktywnych urządzeń, przy czym 900 mln z nich to iPhone'y.  Na podstawie tych danych bezpiecznie można założyć, że z produktów i usług firmy z Cupertino korzysta od 500 do 800 milionów osób. Każdy z nich jest potencjalnym użytkownikiem Apple TV Plus.

 

HBO Max to wielka niewiadoma

W tym towarzystwie HBO Max wydaje się być największą zagadką. HBO ma już w swojej ofercie platformę quasi-VOD, czyli HBO GO. Wielu ekspertów zastanawia się, czym nowy serwis będzie się różnić od tego, co już mamy, a także jak WarnerMedia pogodzi HBO Max z linearną telewizją, z której nie zamierza wcale rezygnować. Rynek SVOD rządzi się bowiem innymi prawami, a klienci mają tu zupełnie inne oczekiwania.

Przykład: HBO emituje kolejne odcinki swoich seriali w odstępach (zazwyczaj cotygodniowych). Większość platform SVOD już z tego zrezygnowała, ze względu na popularność binge-watchingu, czyli "pochłaniania" całego sezonu danej produkcji podczas jednego wieczoru. Czy HBO również odważy się pójść tą drogą?

Siłą HBO Max będzie oczywiście duża baza znakomitych produkcji, z których słynie HBO. Na platformie znajdziemy takie seriale, jak "Westworld", "Detektyw", "Rodzina Soprano" czy "Gra o tron", ale także inne należące do WarnerMedia marki, jak choćby słynni "Przyjaciele", którzy tym samym znikną z... Netfliksa.

Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że HBO jest własnością AT&T. Telekomunikacyjny gigant, podobnie jak Apple, zrobi z pewnością wszystko, aby każdy z jego klientów stał się jednocześnie użytkownikiem HBO Max, a tylko w samych Stanach Zjednoczonych tych klientów jest obecnie ponad 160 milionów.

Klienci płaczą i płacą

Przez lata Netflix wydawał się dobrą alternatywą dla "poszatkowanej" linearnej telewizji. W jednym miejscu mogliśmy znaleźć niemal wszystkie interesujące nas filmy i seriale. To jednak już przeszłość. Na naszych oczach rynek SVOD mocno się fragmentaryzuje, a to zdecydowanie nie jest dobra wiadomość dla klientów.

Dziś, aby obejrzeć "Grę o tron", "Stranger Things" i "Człowieka z Wysokiego Zamku" trzeba być abonentem trzech różnych platform (odpowiednio: HBO GO, Netflix oraz  Amazon Prime Video). Po premierze Apple TV Plus, Disney Plus i HBO Max (prawdopodobnie zastąpi HBO GO), będziemy mieć co najmniej pięć serwisów z produkcjami na wyłączność. A to prawdopodobnie wcale nie koniec wielkich debiutów.

Więcej o:
Komentarze (79)
Netflix w tarapatach? Disney Plus, Apple TV Plus i HBO Max ruszają po nasze portfele
Zaloguj się
  • hal_gravity

    Oceniono 16 razy 12

    A ruch na thepiratebay rośnie. Torrenty wrócą do łask w moment.

  • sabaton128

    Oceniono 9 razy 7

    Dlatego zamiast kupowac parę abonamentow, to juz wolę calkowicie zrezygnować i nic nie obejrzeć.

  • kpniceday

    Oceniono 8 razy 6

    Niedługo w TV będą puszczać same odpady i inne Big brathery. Wszystko co lepsze będzie tylko na platformach .

  • public_enemy

    Oceniono 10 razy 6

    Podzielcie to jeszcze na pińdziesiunt platform, to piractwo wróci z wielkim hukiem.

  • pavise

    Oceniono 15 razy 5

    Netflix wygrywa bo ma różne wersje językowe. Amazon primevideo jest dorzucamy gratis do subskrypcji prime. Reszta to plankton regionalny, który nigdy nie osiągnie pozycji Netflixa, dopóki nie będzie tłumaczył swoich produkcji z angielskiego na inne języki. Nawet Disney tylko po angielsku to będzie porażka.

  • ks-t

    Oceniono 3 razy 3

    Kilka uwag. Cena NEtflixa w przeliczeniu na złote wydaje sie w porządku. Inne telewizje chcą nas łupić bardziej niz Amerykanów. To nieprzyzwoite. A co do systemu VOD. Poczekam, ża będzie jednaplatforma, na której będzie można obejrzeć wszystko. ZBliża sie czas że po zagarnięciu TVN przez PIS, już niczego nie da się oglądac w telewizji stacjonarnej i niewiele w satelitarnej. Streamingi mogą wtedy odżyć. Ale wciąz za drogo.

  • phugoid

    Oceniono 11 razy 3

    wy naprawdę ludzie nie macie co robić z wolnym czasem tylko pochłaniać, trawić i wydalać tę idiotyczną i odmóżdżającą sieczkę serwowaną przez korporacje? (były użytkownik netflixa "w promocji")

  • fotd

    Oceniono 15 razy 3

    Zadziwia mnie ta swoista moda na oglądanie seriali, która jawi się już w pewnych kręgach jako styl życia i wyznacznik pozycji w grupie.

  • pikuj

    Oceniono 5 razy 3

    Może nowe platformy będą mialy lepsze produkcję niż Netflix. Po kilku miesiącach i obejrzeniu lepszych kaskow, pozostają same marne produkcję albo dobre ale stare, dawno widziane. Czekam na drugą serię Korony i na Wiedźmina, później rezygnuje, nie ma co oglądać.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX